Aforyzmy zebrane z numerów czasopisma ALBO albo

Uczucie jest przede wszystkim procesem, który zachodzi między „ja” a daną treścią – procesem, który nadaje tej treści pewną wartość w sensie akceptowania lub odrzucania (…).Carl Gustav Jung, Typy psychologiczne, Wrota–KR, Warszawa 1997, s. 478.

 

Miłość ma kilka cech wspólnych z wiarą religijną. Wymaga bezwarunkowego zaufania i oczekuje absolutnego poddania się jej. Podobnie jak jedynie człowiek wierzący, który odda się całkowicie Bogu, może uczestniczyć w Jego łasce, tak miłość odsłania swoje najwyższe tajemnice i wspaniałość tylko tym, którzy zdolni są do nieograniczonych poświęceń i lojalności uczuć.

Carl Gustav Jung, O naturze kobiety, BRAMA – Książnica Włóczęgów i Uczonych, Poznań 1992, s. 166

 

Wąż odpowiada całkowitej nieświadomości i niezdolności do świadomości, które jednak, jako nieświadomość zbiorowa i jako instynkt, zdają się posiadać szczególną mądrość i wiedzę często odczuwaną jako nadnaturalną.

Carl Gustav Jung, Rebis, czyli kamień filozofów, PWN, Warszawa 1989, s. 422.

 

Tajemnica twórczości, podobnie jak wolność woli, jest problemem transcendentnym, którego psychologia nie może rozwiązać, może go tylko opisać. Podobnie sam twórca jest zagadką, której rozwiązania wprawdzie szukamy na wiele sposobów, ale zawsze nadaremnie. Mimo to nowoczesna psychologia raz po raz zajmuje się problemem artysty i jego sztuki.

Carl Gustav Jung, Archetypy i symbole. Pisma wybrane, Czytelnik, Warszawa 1976, s. 419–421.

 

Podobnie jak w snach, dusza mówi o sobie także w mitach i baśniach, archetypy zaś ujawniają swoje naturalne wzajemne oddziaływanie jako „ciągłych kształtowań i przekształceń sprawa, odwiecznej myśli odwieczna zabawa”
(Goethe, Faust).
Carl Gustav Jung, Archetypy i symbole. Pisma wybrane, Czytelnik, Warszawa 1976, s. 441.

(…) istota dzieła sztuki nie leży w tym, że jest ono obarczone szczególnymi właściwościami autora – im więcej takich właściwości wykazuje, tym mniej jest dziełem sztuki – lecz w tym, że wznosi się wysoko ponad motywy osobiste i przemawia z ducha i serca ludzkości. Motywy osobiste są ograniczeniem (…), wręcz grzechem sztuki. „Sztuka”, która wyłącznie lub w przeważającej mierze ma charakter osobisty, zasługuje na to, by traktować ją jak nerwicę.

Carl Gustav Jung, Archetypy i symbole. Pisma wybrane, Czytelnik, Warszawa 1976, s. 421.

 

Mit rozgrywa się wśród ludzi i ludzie przeżywają swe mityczne losy w takim samym stopniu, jak greccy herosi przeżywali swoje.

Wielu ludzi nie jest w stanie ustanowić związku między świętymi postaciami religii a swą własną duszą.

Czym może być religia bez mitu, skoro to ona właśnie stanowi więź łączącą nas z wiecznym mitem?

Sztuka zawsze wyczuwa intuicyjnie zbliżające się przemiany w powszechnej świadomości.

Nasze czasy są epoką śmierci i zniknięcia boga.

Nasza dusza, tak jak nasze ciało, składa się z tych wszystkich elementów, które istniały już w linii rodowej. To, co “nowe” w indywidualnej duszy, jest – w nieskończoność urozmaicaną – nową kombinacją prastarych składników. Toteż ciało i dusza mają charakter w najwyższym stopniu historyczny – nie znajdują one prawdziwego schronienia w tym, co istotnie nowe i dopiero co powstało (…) Daleko nam jeszcze do tego, by uporać się ze średniowieczem, starożytnością i pradziejami, czego domaga się nasza psyche.

Carl Gustav Jung, Wspomnienia, sny, myśli, Wydawnictwo WROTA – Wydawnictwo KR, Warszawa 1993, s. 280.



Szaleństwo okrucieństw inkwizycji było przesadną kompensacją wątpliwości, które cisnęły się z głębi nieświadomości i które w końcu wywołały jedną z największych schizm Kościoła, a mianowicie Reformację.

Carl Gustav Jung, Rebis, czyli kamień filozofów, PWN, Warszawa 1989, s. 156.

 

Nasi bogowie są idolami i wartościami świata naszej świadomości, które należy strącić z wyżyn.

Carl Gustav Jung, Psychologia a religia, Wybór pism, Książka i Wiedza, Warszawa 1970, s. 84

 

Jest zbyt wielu ludzi, którym psychologia freudowska jest bliższa od ewangelii.

Carl Gustav Jung, Psychologia a religia, op. cit., s. 85.

 

Cel wschodnich praktyk jest ten sam, co zachodniej mistyki: chodzi o przesunięcie punktu ciężkości z ego na jaźń, z człowieka na Boga; znaczy to, że człowiek znika w jaźni, człowiek w Bogu.

Carl Gustav Jung, Podróż na Wschód, Pusty Obłok, Warszawa 1992, s. 167.

 

(…) nie jest obojętne, czy i jaki światopogląd posiadamy, albowiem nie tylko my stwarzamy obraz świata, lecz również on tworzy nas.

Carl Gustav Jung, Rebis, czyli kamień filozofów, PWN, Warszawa 1989, s. 188.

 

Dusza zawsze ma w sobie także coś ziemskiego i coś duchowego.

Carl Gustav Jung, Rebis, czyli kamień filozofów, PWN, Warszawa 1989, s. 174.

 

(…) najbardziej subiektywne idee stoją najbliżej natury i istoty rzeczy i dlatego można by je nazwać najbardziej prawdziwymi.
Carl Gustav Jung, Psychologia a religia, tłum. J. Prokopiuk, Książka i Wiedza, Warszawa 1970, s. 58.

 

Duch czasu zawsze niesie, by tak rzec, określone kwestie i problemy natury psychologicznej.

Carl Gustav Jung, Psychologia a religia, tłum. J. Prokopiuk, Książka i Wiedza, Warszawa 1970, s. 91.

 

Utrata duszy jest równoznaczna z oderwaniem jakiejś części własnej istoty człowieka, zniknięciem i usamodzielnieniem się pewnego kompleksu, który w ten sposób staje się tyrańskim uzurpatorem świadomości (…)

Carl Gustav Jung, Typy psychologiczne, tłum. R. Reszke, Wrota-KR, Warszawa 1997, s. 252.

 

Ratunkiem jest symbol, który może ująć i zjednoczyć w sobie to, co świadome, i to, co nieświadome.

Carl Gustav Jung, Typy psychologiczne, tłum. R. Reszke, Wrota-KR, Warszawa 1997, s. 295.

 

Podłożem duszy jest natura, a natura jest twórczym życiem.

Utrata duszy jest równoznaczna z oderwaniem jakiejś części własnej istoty człowieka, zniknięciem i usamodzielnieniem się pewnego kompleksu, który w ten sposób staje się tyrańskim uzurpatorem świadomości.

Sztuka zawsze wyczuwa intuicyjnie zbliżające się przemiany w powszechnej świadomości.

Najgłębsza warstwa, do jakiej możemy dotrzeć w naszym zgłębianiu nieświadomości, to ta, gdzie człowiek przestaje być indywiduum odgraniczonym od innych, gdzie się rozprzestrzenia i stapia z istotą ludzkości – nie z jej świadomością, lecz z jej nieświadomością, z tym, co jest nam wszystkim
.

Odkąd istnieje świat historyczny, istnieje też psychologia, ale psychologia obiektywna znana jest dopiero od niedawna.

Carl Gustav Jung, Typy psychologiczne, Wrota, Warszawa 1997, s. 19.

Kompleksy są porównywalne z demonami, które – wedle własnych zachcianek – zaburzają nasze myślenie i działanie, dlatego Starożytność i Średniowiecze ujmowały ciężkie zaburzenia neurotyczne jako stany opętania.

Carl Gustav Jung, Typy psychologiczne, Wrota, Warszawa 1997, s. 126.

 

Demony z psychologicznego punktu widzenia to (…) nic innego, jak tylko interferencje nieświadomości, to znaczy spontaniczne inwazje nieświadomych kompleksów w ciągłość świadomego przebiegu.

Carl Gustav Jung, Typy psychologiczne, Wrota, Warszawa 1997, s. 126.

 

Wąż, podobnie jak diabeł w chrześcijańskiej teologii przedstawia cień, który wykracza daleko poza to, co osobiste, i dlatego można go porównać z zasadą, przykładowo zła. Jest to ogromny cień rzucony przez człowieka, którego tak tragicznie musiała doświadczyć nasza epoka.

Carl Gustav Jung, Mandala. Symbolika człowieka doskonałego, Brama – Książnica Włóczęgów i Uczonych, Poznań 1993, s. 37.



Początek, w którym wszystko jest jeszcze jednością – który zatem pojawia się jako najwyższy cel – leży na dnie oraz w mrokach nieświadomości.

Carl Gustav Jung, Podróż na Wschód, Warszawa 1989, s. 54.

 

Nieświadomość nie jest tylko zbiornikiem, lecz wręcz matką tych rzeczy, od których świadomość chciałaby się uwolnić .
Carl Gustav Jung, Rebis, czyli kamień filozofów, PWN, Warszawa 1989, s. 191.

 

Gigantyczne katastrofy, które nam zagrażają, to nie są klęski żywiołowe o charakterze fizycznym czy biologicznym, lecz wydarzenia psychiczne.

Carl Gustav Jung, Rebis, czyli kamień filozofów, PWN, Warszawa 1989, s. 258.

 

Symbol wywodzi się zawsze z archaicznych pozostałości, w engramów pozostawionych przez dzieje narodu, o których wieku i pochodzeniu można wiele spekulować, ale nie można opowiedzieć nic pewnego.

Carl Gustav Jung, Rebis, czyli kamień filozofów, PWN, Warszawa 1989, s. 158.

 

Z jednej strony człowieka można rozumieć jako funkcję Boga, z drugiej zaś Boga można rozumieć jako psychiczną funkcję człowieka.

Carl Gustav Jung, Rebis, czyli kamień filozofów, PWN, Warszawa 1989, s. 163.

 

Proces rozwoju potrzebuje zarówno rozjaśniania, jak i zaciemniania.

Carl Gustav Jung, Rebis, czyli kamień filozofów, PWN, Warszawa 1989, s. 165.

 

Życie i duch to dwie moce czy konieczności, między którymi postawiono człowieka.

Carl Gustav Jung, Rebis, czyli kamień filozofów, PWN, Warszawa 1989, s. 243.

 

Materializm i mistycyzm nie są niczym innym, jak psychologiczną parą przeciwieństw, dokładnie tak samo, jak ateizm i teizm”.

Carl Gustav Jung, Rebis, czyli kamień filozofów, PWN, Warszawa 1989, s. 200.

 

(…) tak jak ludzkie ciało ma – niezależnie od wszelkich różnic rasowych – jedną autonomię, tak też i psyche posiada wspólne podłoże, niezależnie do wszystkich różnic kultury i świadomości. Podłoże to nazwałem »zbiorową nieświadomością«. Ta nieświadoma psyche, wspólna całemu rodzajowi ludzkiemu, składa się nie tylko z treści, które mogą stać się świadome, ale też z utajonych skłonności do pewnych identycznych reakcji.

Carl Gustav Jung, Podróż na Wschód, Warszawa 1989, s. 44-45.

 

Niewinnie dręczony Hiob, bez swej wiedzy i woli, zdobył potajemnie takie poznanie Boga, jakiego sam Bóg nie posiadał.

Carl Gustav Jung, Odpowiedź Hiobowi, ETHOS, Warszawa 1995, s. 48.

 

Jahwe musi zostać człowiekiem, albowiem człowiekowi wyrządził niesprawiedliwość.
Carl Gustav Jung, Odpowiedź Hiobowi, op. cit., s. 91

Dobry Bóg jest tak bardzo nieubłagany, że daje się ułagodzić tylko przez złożenie mu ofiary z człowieka!
Carl Gustav Jung, Odpowiedź Hiobowi, ETHOS, Warszawa 1995, s. 128.

 

Dzieje losu Abla mogą służyć za paradygmat życia i śmierci Boga, który stał się człowiekiem.

Carl Gustav Jung, Odpowiedź Hiobowi, ETHOS, Warszawa 1995, s. 92.

 

Hiob – ujrzał dziki i straszny charakter Jahwe, a z tego względu poznał jednostronność Jego ewangelii miłości i dopełnił ją ewangelią bojaźni: Boga można kochać, lecz trzeba się go bać.

Carl Gustav Jung, Odpowiedź Hiobowi, ETHOS, Warszawa 1995, s. 160.
początek