V Forum Inspiracji Jungowskich Kultura na progu XXI wieku

Nasza cywilizacja uświadomiła nam wiele nieznanych dotąd wartości, dlatego niełatwo skonstruować spójną wizję przyszłości. Do zdobyczy XX wieku należą m.in.: globalny przekaz informacji oraz idąca za nim bogata wymiana kulturowa, produkcja przemysłowa i jej społeczne konsekwencje, a także holistyczna psychologia, rozpatrująca i integrująca różne aspekty egzystencji człowieka zarówno w kontekście indywidualnym, jak i zbiorowym.Z nowych, uniwersalnych narzędzi, które oferuje psychologia kultury, mogą korzystać zarówno mistrzowie różnych dziedzin wiedzy i praktyki – historycy, znawcy kultury i sztuki, artyści, lekarze, duchowni, politycy – jak i przeciętny człowiek zainteresowany własnym rozwojem. Używanie tych samych narzędzi zbliża i ułatwia współpracę.Między innymi dzięki temu wypowiedzi kolejnych prelegentów na V Forum Inspiracji Jungowskich ukazywały różne aspekty tej samej, spójnej pojęciowo całości, przybliżając słuchaczom obraz procesów kulturowych, których wagę symbolicznie uwydatnia koniec wieku.
Świat człowieka XXI wieku poszerzył się o nowe obszary tożsamości.Profesor Paweł Boski opisał trzy poziomy, między którymi będziemy się w przyszłości poruszać – poziom globalny, rządzący się prawami sprawności zadaniowej i pozbawiony przestrzeni dla ekspresji jednostkowej, poziom tożsamości kulturowej, będący obrazem osobistego zaangażowania w ideologie i wartości kulturowe, oraz poziom najwęższy – ja prywatne – odizolowany od zewnętrznych wpływów, będący polem do samorealizacji. Poziomom tym odpowiadają modernizm, tradycjonalizm i postmodernizm.Dr Jerzy Bąbel zajął się kwestią tożsamości kulturowej, opisując „ducha” narodu polskiego, rosyjskiego i niemieckiego jako przejaw odwiecznego oddziaływania określonych sił archetypowych.
Narody germańskie, czczące boga-wojownika Odyna, odnalazły jego nowe wcielenie w Chrystusie, który stał się dla nich bóstwem zwycięstwa po upadku imperium rzymskiego. Potrzeba odradzania się duchowego wodza-szamana w narodzie niemieckim powracała wielokrotnie, przyjmując postać kolejnych cesarzy, a w naszym stuleciu Hitlera, wojownika-szamana, idola tłumów.

Z kolei dawna Ruś czcząca Wielkiego Ojca, boga burzy i piorunów, którego w Kościele bizantyjskim reprezentują święci-smokobójcy (Mikołaj i Jerzy), obdarzyła świętością kolejnych carów rosyjskich – wcieleń bogów, ojców i władców. Po rewolucji bolszewickiej – swego rodzaju akcie ojcobójstwa – nowymi gromowładnymi bogami stali się Lenin, a potem Stalin. Naród Rosji czeka na nowego cara. Rozczarowany kolejnymi słabymi prezydentami, pokłada nadzieje w sile W. Putina.

Powstanie państwa polskiego za czasów Mieszka I zostało okupione nie tylko krwią i biedą. Niesłychanie traumatyczne okazało się zniszczenie obecnej na tych terenach mitologii. Ewangelizacja, której dokonał Bolesław Chrobry, była lekiem dla rannego narodu. Spowodowała też silną identyfikację Polski z Chrystusem cierpiącym i Chrystusem-dzieckiem, wymagającym opieki Matki Boskiej (Wielkiej Matki). Przez wieki panował w Polsce ukryty matriarchat, którego konsekwencją jest przewaga nieświadomych swojego potencjału, szczycących się cierpieniem i uzależnionych od opieki kobiet mężczyzn, oraz kobiet, które rządząc z ukrycia narzekają jednocześnie na przemęczenie w roli opiekunek swoich mężów. Żeby wyrwać się z bezwładności, Polska potrzebuje odkrycia zapomnianej twarzy Chrystusa – oblicza wojownika, zwycięzcy.
W świecie religii obserwuje się coraz bogatszy dialog międzywyznaniowy. Wolność religijna, określana również jako prawo poszczególnych ludzi do zmiany religii, o ile nakazuje im to własne sumienie, oraz wymiana doświadczeń duchowych, zyskują na znaczeniu.
O. Jan M. Bereza OSB, opierając się na słowach Ojca Świętego, podkreślił rolę dialogu międzyreligijnego w duchowym rozwoju wyznawców katolicyzmu i buddyzmu. Wzbogacenie życia religijnego o nowe formy modlitwy ułatwia poszukiwanie drogi do Absolutu, nazywanego Bogiem, Buddą lub Tao.

Wojciech Jóźwiak opisał rozwijający się od niedawna w Polsce neoszamanizm, będący próbą pozyskania i wykorzystania mądrości związanej z tradycją kultur szamańskich. Neoszamanizm ma szansę zająć pewną lukę kulturową, gdzieś pomiędzy nauką, sztuką, okultyzmem, medycyną i parapsychologią. Praktyki szamańskie mają zastosowanie w kilku aspektach: terapeutycznym, jako element ćwiczeń psychoterapeutycznych; wspólnotowym, który dotyczy budowania „więzi plemiennej”, bliskości i zaufania; a także inicjacyjnym, w którym przeważają rytuały, zmierzające do odblokowania niedokończonego procesu uzyskiwania dojrzałości. Kluczowym, najbardziej zaawansowanym podejściem do praktyk szamańskich, jest praca zmierzająca do wzmagania sił psychicznych – pozyskiwania mocy, integrująca wszystkie pozostałe aspekty.

Pisarka Izabela Filipiak upatruje możliwość realizacji osobistego rozwoju w twórczym pisaniu. Dzięki pracy wyobraźni i psychologicznej analizie losów kreowanych przez nas bohaterów, realizujemy dwa cele. Z jednej strony sam proces tworzenia i dzielenia się swoją pracą artystyczną z innymi ludźmi ma niezastąpione walory natury estetycznej i poznawczej. Z drugiej strony odkrywanie w tworzonej rzeczywistości odniesień do własnego życia może być drogą do realizacji własnego powołania, życiowego mitu.

Próbę określenia misji sztuki w dzisiejszych czasach podjął także Grzegorz Moryciński. Opisał, jak w historii zmieniał się cel tworzenia – od podejścia rzemieślniczego w starożytności, poprzez mistycyzm chrześcijański i tworzenie dla chwały Bożej, do dnia dzisiejszego, kiedy sztuka ma charakter coraz bardziej indywidualny, a główną wartością stała się wynalazczość formy. Powstaje pytanie, czy zamiast łączyć sacrum i profanum, sztuka stanie się tylko wyższego rzędu rozrywką? Na razie nie ma odpowiedzi.

Żydowska tradycja ezoteryczna – kabała, o której mówił Maciej Tomal – łączy idee nieskończoności i słowa. Dzięki temu zakorzeniła się w świecie współczesnej Europy, realizując tęsknotę do odnalezienia sensu Nieskończonego, do nadania Mu imienia. System kabały pokazuje w praktyce, jak słowa realizują swoją siłę sprawczą. „Słowo jest zasadą istnienia. Posługiwanie się mową nie jest czymś, co przemija, zmienia bowiem sam byt, pozostawia trwały, istniejący ślad”.

Nieco inne podejście do roli języka przedstawiła prof. Kwiryna Handke. Język jako środek komunikacji w zasadzie nie istnieje poza przestrzenią społeczną. Ma znaczenie praktyczne, a zmiany w języku są odzwierciedleniem przemian w kulturze. Ze względu na mnogość ról, jakie odgrywa język – w edukacji, mediach, polityce, jak i w naturalnej komunikacji międzyludzkiej – ważne jest rozpoznanie tendencji wzbogacających i zubożających nasz język, zwłaszcza w obliczu niespotykanej w takiej skali wymiany międzykulturowej.

Piotr Piotrowski opisał podejście współczesnych myślicieli – Schelera, Plessnera, Gehlena i Junga do duchowości i kultury. Według Schelera zarówno popędy, jak i duch stanowią atrybuty jednej substancji, dlatego kultura potrzebuje do rozwoju zarówno ducha, jak i pędu. Plessner koncentruje się na cielesności i specyficznej dla człowieka autentyczności, uzyskiwanej przez przyjmowanie pewnych ról, co powoduje, że jesteśmy skazani na kulturę i „naturalną sztuczność”. Gehlen postrzega w kulturze formę kanalizacji nadwyżek popędowych, naturalnych jedynie dla człowieka, co oznacza, że stanem naturalnym dla ludzi jest funkcjonowanie w kulturze, a nie na drzewach. Jung odkrył kulturotwórczą rolę nieświadomości zbiorowej, co umożliwia, dzięki analizie archetypów i symboli, znacznie głębszą interpretację przyczyn ludzkich zachowań i przyjmowania określonych postaw kulturowych.

Zenon Waldemar Dudek, mówiąc o psychologii kultury, przewiduje, że w świetle zachodzących procesów globalizacji i powszechności nowych form komunikacji obrazowej i multimedialnej oraz szerokiego dostępu jednostki do informacji, otwierają się przed nią coraz szersze perspektywy. Prawdopodobnie jej znaczenie będzie stale wzrastać, wraz z potrzebą integracji poszczególnych dziedzin wiedzy, nauki i sztuki oraz umacnianiem się holistycznego podejścia do człowieka.

 

Łukasz Müldner-Nieckowski

Zobacz także: