Forum Inspiracji Jungowskich

Od edyktu Konstansa do zamieszek w Greenwich Village

Paweł Fijałkowski

streszczenie wystąpienia na XV Forum Inspiracji Jungowskich „Punkty zwrotne”

W 342 r. n.e. cesarz Konstans wydał wraz z bratem Konstancjuszem edykt, w którym potępił stosunki homoseksualne i zakazał ich praktykowania. Edykt ten był jednym z szeregu aktów prawnych radykalnie zmieniających stosunek państwa do homoseksualności, wydanych przez cesarzy rzymskich a następnie przez władców średniowiecznej europy. Od drugiej połowy XIII w. praktyki homoseksualne, powszechnie uważane za najcięższy z grzechów, były zagrożone karą śmierci niemal w całej Europie.

W efekcie przez kilka stuleci osoby homoseksualne musiały ukrywać swą naturę, a realizując swe pragnienia ryzykowały pogardę lub napiętnowanie, a czasem konfrontację z surowym wymiarem sprawiedliwości. Hans Mayer tak opisywał destrukcyjne skutki długotrwałej dyskryminacji i marginalizacji społecznej, trwającej po XX w: „Sodoma została zniszczona i nie będzie odbudowana. Sodomici muszą (i chcą) żyć w diasporze. Dlatego lękają się spotkania podobnych sobie […]”.

W nocy z 27 na 28 czerwca 1969 r. rutynowy policyjny nalot na nowojorski bar “Stonewall Inn” przy Christopher Street w dzielnicy Greenwich Village wywołał pierwszy w historii przypadek zbiorowej gejowskiej samoobrony przed brutalnością policji, przeradzając się w zamieszki uliczne trwające kilka dni. Wydarzenia te uważane są za początek przełomu, który odmienił postawę osób homoseksualnych, zrodził światowy ruch społeczny stawiający sobie za cel walkę o prawa osób homo i biseksualnych oraz transpłciowych (LGBT).

Obecnie duża część gejów i lesbijek nie boi się samych siebie, nie obawia się kontaktów z podobnymi sobie i grożącego im ujawnienia, a wręcz przeciwnie: skupia się w organizacjach LGBT. Nie chcą już być pogardzanymi odmieńcami. Ludzie rodzą się różni, ale pragną być równi. Jednocześnie różnorodność jest naturalnym stanem ludzkości, kryjącym w sobie ogromny potencjał. Różnorodność i wynikające z niej sprzeczności są głównym mechanizmem napędowym dokonujących się wokół nas przemian. Toteż choć braterstwo jest naszym pragnieniem, rywalizacja jest naszą koniecznością.