Zobacz także:

XVI Forum Inspiracji Jungowskich Doświadczenia graniczne i transkulturowe

Dnia 5 marca 2011 roku odbyło się jak zwykle w Warszawie, w Bibliotece Narodowej, kolejne już XVI Forum Inspiracji Jungowskich. Organizatorami konferencji byli: ENETEIA Wydawnictwo Psychologii i Kultury oraz Redakcja kwartalnika „ALBO albo. Problemy psychologii i kultury”. Licznie zgromadzeni i aktywnie reagujący na prezentacje słuchacze, wśród których przeważali czytelnicy i sympatycy „ALBO albo”, wysłuchali dziewięciu referatów. Temat tegorocznego Forum: „Doświadczenia graniczne i kulturowe”, prowokował prelegentów do poruszania zagadnień niepokojących, które niejako wiązały się z próbami docierania do kresu ludzkich możliwości, a nawet rozpaczliwymi pragnieniami ich przekraczania.

Forum zainaugurował redaktor naczelny „ALBO albo” Zenon Waldemar Dudek. Na sesję I składały się wystąpienia dra Tomasza Olchanowskiego i dra Andrzeja Kuźmickiego.

Referat Tomasza Olchanowskiego nosił tytuł „Dzieciństwo spacyfikowane. Inicjacja w społeczeństwie abstrakcyjnych wartości”. Autor poświęcił swe rozważania potencjalnym skutkom obniżania wieku przymusowej edukacji i manipulowania fazami rozwojowymi dziecka, co przyczynia się do nasilenia wielu zjawisk z dziedziny psychopatologii. Podkreślił, inspirując się myślą Giorgia Agambena, że to, co człowiek stworzy za pomocą myśli i wyobrażenia, mowy czy aktu fizycznego, ma tendencję, by wymykać się mu spod kontroli. Dlatego też historia człowieka jest również walką z własnymi wytworami. Wewnętrzna ślepota dorosłych, którzy reprezentują szeroko rozumiany aparat władzy, przyczynia się do tego, że obecne dzieci są wychowywane do podjęcia w przyszłości roli żywicieli maszyn. Cechą współczesności wydaje się być antropomorfizacja tego, co jest nieożywione czy bezosobowe, oraz odpodmiotowianie bądź rozmycie podmiotowości żywych jednostek. Prelegent, korzystając z doświadczeń twórczych Benjamina Hoffa, Jamesa Hillmana i Bernie Neville’a, wyraził opinię, że bogiem współczesności jest archetypowa manifestacja, którą starożytni Grecy spersonifikowali pod postacią Hermesa: boga kupców i złodziei (ekonomii), jak również duchowej transformacji.

Kolejny prelegent, Andrzej Kuźmicki, wygłosił referat „Pytanie o granice ja i naturę świadomości. Od kozetki psychoanalityka po rozmowy z małpami”. Wystąpienie autora Symboliki Jaźni była tak bogate ze względu na przywołane teorie i przykłady z własnej praktyki terapeutycznej, że tylko należy mieć nadzieję, że szybko zostanie wydana wersja drukowana, ponieważ z każdego zdania wypowiadanego przez autora można by wyprowadzić długi esej. Przedstawiając fenomen świadomości i nieświadomości, Kuźmicki odwoływał się do jungowskiej koncepcji archetypów, by za chwilę przywołać Antonio Damasio i jego koncepcję markerów somatycznych (oba te stanowiska mają wiele punktów stycznych, choć swe doświadczenia uczeni formułowali nieco z innych punktów obserwacyjnych; Jung wychodząc od psyche ku somie, Damasio, według piszącego te słowa, na odwrót). Pytanie o świadomość (proto-ja a ja rozumiejące, związane z pamięcią autobiograficzną) było w zasadzie odpowiedzią, ponieważ, czym jest świadomość, nadal tak naprawdę nie wiemy. By pokazać naszą niewiedzę, autor referatu odwołał się do doświadczeń badaczki psychiki szympansów Sue Savage-Raumbaugh oraz do poglądów psycholożki Susan Blackmore, która specjalizuje się w badaniach nad memami (wizja człowieka jako maszyny memowej).

Sesja II była popisem dwóch kreatywnych kobiet. Na początku dr Bogna Szymkiewicz uświadamiała słuchaczy – z perspektywy psychologii procesu – „W jaki sposób ranimy siebie we współczesnym świecie. W jej wystąpieniu pojawiła się bardzo istotna kwestia, dotycząca związków pomiędzy naszymi relacjami a poczuciem zranienia. Twórczo wykorzystując mindellowskie inspiracje, prelegentka przedstawiła zależności pomiędzy relacjami a naszymi oczekiwaniami oraz złudzeniem, które pojawia się w relacjach, polegającym na przeświadczeniu, że podobnie rozumiemy rzeczywistość. Zranienie (raniące zachowanie, np. zdrada, kłamstwo, krytycyzm) powoduje pęknięcie tej iluzorycznej więzi, godzi w nasze nadzieje, oczekiwania i uczucia. To przeżycie wyrzuca jednostkę poza granice zwykłej tożsamości i jej „ja” i sprawia, że przestaje ona panować nad zachowaniem. Strukturą organizującą nasze percepcje stają się role, które opanowują świadomą psyche. Role te mają związek z wzorcami zachowania, których korzenie znajdujemy w osobistych emocjach oraz wzorcach kulturowych. Zamiast relacji autonomicznych jednostek mamy do czynienia ze spotkaniami oprawcy, ofiary, prześladowcy, mściciela, terrorysty, wybawcy, bohatera etc.

Druga z bohaterek, Tanna Jakubowicz–Mount, wprowadziła na Forum poezję i ducha improwizacji, odwołując się do własnych doświadczeń. Już w tytule jej wystąpienia, „Szamańska moc kobiet i uzdrawianie świata”, zawarta jest sugestia, że ze współczesną kulturą jest coś nie tak, że coś istotnego zostało pominięte i naruszone. Wedle autorki patriarchalnie zorientowana kultura zaburzyła relację między płciami, jak też między człowiekiem a Ziemią. Tym, co może uzdrowić ludzkie społeczności, jest ekologiczna kultura zorientowana holistycznie. Ważnym wątkiem prelekcji było podkreślenie związków pomiędzy praktykami szamanistycznymi a świadomością planetarną oraz wyrażenie przekonania, że to kobiety Ziemi w przyszłości przeprowadzą konieczne zmiany. Tanna Jakubowicz-Mount swe życzenie poparła dowodami, wskazując na działania podejmowane przez współczesne szamanki i uzdrowicielki, które potrafią zjednoczyć swe siły w różnego rodzaju ruchach (między innymi w Radzie Starszyzny Kobiet).
W uzupełnieniu relacji z Forum należałoby zaznaczyć, że wśród aktywnej publiczności swoimi trafnymi komentarzami wyróżniał się szczególnie dr Paweł Karpowicz. Zwrócił on uwagę między innymi na to, że wszelkie próby dokonywania zmian ze strony kobiet mogą się nie powieść z tego względu, że aktywne i twórcze kobiety wchodzą w patriarchalne struktury. I to te reprodukujące się patriarchalne struktury mogą być największą przeszkodą na drodze transformowania kultury.

Sesja III została zagospodarowana przez dra Jacka Sieradzana oraz dra Jerzego Tomasza Bąbla. Pierwszy referat nosił intrygujący tytuł: „Ponad granicami. Życie bez ego, bez Cienia, bez głowy…”. Jego autor zanalizował metaforę utraty cienia, ego i głowy, porównując z sobą tradycję Zachodu z naukami buddyjskiej tantry i dzogczien. Podczas prezentacji, w której oprócz słowa, bardzo ważną rolę odgrywały obrazy, przywołane zostały takie dzieła, jak: opowiadanie Adalberta Chamisso Przedziwna historia Piotra Schlemihla, baśń Andersena Cień czy niemiecki film ekspresjonistyczny Student z Pragi. Natomiast, jeśli chodzi o tradycję buddyjską, autor odwołał się do symboliki Wadżrajogini oraz między innymi takich fenomenów, jak ciało iluzoryczne i tęczowe oraz przemiana statusu egzystencjalnego jogina w bóstwo. Sieradzan doszedł do bardzo interesującej konkluzji. Na Zachodzie utrata cienia czy swego odbicia w lustrze traktowana jest jako utrata człowieczeństwa i degradacja do stanu podludzkiego (sprzedaż swego cienia lub odbicia nieznajomemu, diabłu etc.), w dzogczien ta symbolika również wiąże się z utratą człowieczeństwa, lecz odnosi się do zrealizowania statusu ponadludzkiego.

Jerzy Tomasz Bąbel „zaatakował” uczestników sugestywnymi obrazami i również sugestywnymi słowami. Jego wystąpienie, zatytułowane „Inicjacja na drodze wojownika. Konfrontacja z Cieniem”, dotyczyło fenomenu wojny, nauki sztuki wojennej (sztuki zabijania) i wychowania do wojny (odpowiedniej obróbki psychiczne)j. Referat wzbudził silne emocje prawdopodobnie z tego powodu, że odsłaniał mroczną stronę ludzkiej psyche i ukazywał dzieje ludzkości przez pryzmat wojny i okrucieństwa. Analizując etos wojownika, dr Bąbel wskazał na niemal identyczne cechy wojowników, niezależne od czasu, miejsca i kultury. Wojna została pokazana jako żywioł, który z jednych czyni bohaterów, z innych tchórzy, zdrajców, gwałcicieli, morderców i bestie. Zmusza człowieka do konfrontacji z własnym Cieniem i przemienia w „świętego rycerza” lub potwora. Ponieważ pokój wciąż pozostaje odległym, idealistycznym celem, wojny dzieją się od epoki kamiennej i będą dziać się w przyszłości. Z tego względu dr Bąbel przedstawił też pozytywną stronę archetypu wojownika – wojowniczą dojrzałość, gotowość do walki, znoszenie niewygód i ponoszenie wyrzeczeń oraz bycie gotowym na śmierć dla obrony fundamentalnych wartości.

W sesji IV zaprezentowali się przed publicznością prof. Czesław Dziekanowski („Doświadczenie śmierci i literatura”) oraz redaktor naczelny kwartalnika „ALBO albo. Problemy psychologii i kultury” Zenon Waldemar Dudek („Doświadczenia graniczne Hioba. Model indywiduacji i psychoterapii inicjacyjnej”).

Czesław Dziekanowski, jak przystało na prozaika i psychoanalityka, przedstawił literacki esej o dużych walorach artystycznych, który powstał pod wpływem zdarzenia, uświadamiającego narratorowi bliskość śmierci i kruchość ludzkiego życia. Paradoksalnie, doświadczenie tchnienia śmierci i zobaczenie tego, jak los ludzki pozostaje w cieniu śmierci i w zależności od niespodziewanych, często banalnych, przypadków, pozwala jednostce narodzić się na nowo. Śmierć rodzi nas dzięki temu, że jej muśnięcie pokazuje, jak ważne jest życie, i wyrywa nas z odrętwienia i zapatrzenia w siebie.

Zenon Waldemar Dudek, poprzez interpretację symbolicznego wymiaru doświadczenia Hioba, ukazał istotę „psychoterapii inicjacyjnej”. Wiąże się ona między innymi z zerwaniem maski (persona), odsłonięciem wrażliwej duszy (Anima), zjednoczeniem przeciwieństwa życia i śmierci (Wielka Matka), uzyskaniem dostępu do wewnętrznej mądrości (Stary Mędrzec) oraz z transformacją starego obrazu Boga w obraz Boga jako Pełni (archetyp Jaźni). Analiza losu Hioba pozwoliła autorowi referatu przedstawić, na czym polega wyłanianie się (tworzenie) kulturowego (duchowego, archetypowego) wymiaru osobowości. Niezbędna do tego jest samotna wędrówka, przejście przez doświadczenie „ciemnej nocy” duszy.

Na sesję V, która była zwieńczeniem Forum, złożyło się wystąpienie dra Tadeusza Nasierowskiego pod tytułem „Eksterminacja chorych psychicznie w Polsce (granice człowieczeństwa)”. Autor referatu zapoznał zebranych z mało znanymi faktami, które jednak posiadają fundamentalne znaczenie dla zrozumienia fenomenu hitlerowskiego ludobójstwa. Preludium do Holokaustu w okupowanej Polsce była eksterminacja osób z zaburzeniami psychicznymi. Nasierowski nakreślił obraz epoki poprzedzającej wybuch wojny, dzięki czemu zebrani mogli zapoznać się z „duchem czasu”, który wyrażał się m.in. przez idee eugeniki i pragnienie eliminacji niepełnowartościowych członków społeczeństwa celem polepszenia rasy. Tego typu idee pojawiły się w Ameryce Północnej (USA, Kanada) oraz w krajach skandynawskich na długo, zanim Hitler doszedł do władzy. Dlatego też zbrodnie hitlerowskie były dopełnieniem szaleństwa, które powstało w głowach ówczesnych ludzi nauki. Autor referatu powoływał się na zeznania Henryka Mani jako jednego z nielicznych świadków i żyjących jeszcze współuczestników tych zbrodni, które posiadają istotną wartość historyczną. Proces deprawacji bezpośrednich katów prowokował pytania dotyczące granic człowieczeństwa.

Na zakończenie warto nadmienić, że XVI Forum towarzyszyła wystawa prac Tomasza Bohajedyna. Uczestnicy, którzy mieli okazję podyskutować w kuluarach z prelegentami, jak i między sobą, mogli również na stoisku ENETEI nabyć niewątpliwie interesujące książki, wśród których nie zabrakło dzieł wykreowanych przez autorów referatów. Podczas pisania sprawozdania autorowi towarzyszyło poczucie, że prezentacje składające się na Forum, poświęcone „Doświadczeniom granicznym i transkulturowym” pozwalały spojrzeć na ludzką egzystencję z tylu różnych punktów (do tego należy dodać temperamenty i osobowości samych prelegentów), że obiektywne oddanie na piśmie tego, co było tak dynamiczne („ducha” wystąpień) wykracza poza możliwości jednego autora.

Tomasz Olchanowski