Forum Inspiracji Jungowskich

Rodzina jako środowisko inicjacyjne.
Problem Edypa i wyzwanie Sfinksa

Z terminem „inicjacja” najczęściej kojarzone są rytuały zbiorowe, obowiązkowe dla wszystkich członków wspólnoty, za pomocą których dokonywane jest przejście z wieku młodzieńczego do dorosłości. Te „ryty okresu dojrzewania” wtajemniczają inicjowanego w rolę mężczyzny czy kobiety w swojej kulturze. Niezbędne do pełnienia tych funkcji było odkrycie i kulturowe, związane z normami moralnymi, oswojenie płciowości oraz wyzwolenie się od wczesnodziecięcych przywiązań.

Snując romantyczne wizje, będące projekcją naszych pragnień, zapominamy, że rytuały zbiorowe służyły przede wszystkim reprodukcji systemu społecznego, uważanego za doskonałe odbicie porządku istniejącego w boskim świecie przodków. Reprodukcja ta zapewniała kulturze ciągłość, ale też przyczyniała się do jej zastoju i regresji ze względu na powtarzalność i powielanie ustanowionych na początku czasu wzorców kultury.

Obecnie taka forma inicjacji musiałaby się odbywać poprzez brutalne niszczenie indywidualności dziecka i jego wewnętrznej autonomii. Skutkiem tak zdeformowanego rytu jest nie tylko powielanie się z pokolenia na pokolenie rodzin dysfunkcjonalnych, ale też wielu instytucji społecznych i politycznych, które przybierają cechy dysfunkcjonalne (np. Sejm i dyscyplina partyjna podczas głosowań, posiedzenia zarządów spółek czy zebrania akademickich Rad Wydziałów).

Wyzwaniem dla współczesnych rodziców, pedagogów, terapeutów jest problem, jak połączyć rozwój moralny (własny jak i wychowanków) z duchową wolnością. Reprodukcja systemu nosi dzisiaj zaszczytne miano socjalizacji czy nawet przygotowania do życia… Tymczasem Jung dostrzegł, że „(…) moralność nie jest wynalazkiem społecznym, ale czymś nieodłącznym od praw życia. To raczej człowiek działający ze świadomością swojej własnej moralnej odpowiedzialności za siebie tworzy kulturę, a nie odwrotnie”. Spojrzenie na rodzinę współczesną przez pryzmat poddanego amplifikacji mitu o Edypie uzmysławia nam bezmiar krzywd, jakie wyrządzamy sobie i innym z powodu zainfekowanej ideologią świadomości oraz niewiedzy, która przywdziewa maskę losu.