Forum Inspiracji Jungowskich

„Odlatujący Łabędź” – ostatni etap inicjacji?

Carol J. Pearson w swej rozprawie Nasz wewnętrzny bohater (przeł. G. Brelik i W. Grabarczyk, Poznań 1995) przedstawia – jeden z wielu możliwych, nawet w ramach psychologii analitycznej – sche­mat rozwoju człowieka poprzez 5 lub 6 archetypowych etapów pozos­tających pod auspicjami następujących wzorców Bohatera: Niewinne­go (de facto nie będącego jeszcze bohaterem), Sieroty, Męczennika, Wędrowca, Wojownika i Maga, najlepiej prezentowanych przez ich kon­frontację ze Smokiem.

W moim przekonaniu wszakże sekwencję tę można i należy uzupełnić jeszcze jednym archetypowym etapem: jego określenie zaczerpnąłem z kręgu ezoteryki indyjskiej: w sanskrycie brzmi ono Paramahamsa = Odlatujący Łabędź.

Odlatujący Łabędź to wzór‑i-etap rozwoju człowieka sięgający nawet dalej niż Mag: o ile bowiem Mag ma jeszcze zadania immanentne, o tyle Odlatujący Łabędź zwraca się już ku „transcendentalności” (by użyć terminu Bronisława Trentowskiego). Czyni to już to je­szcze za życia człowieka, już to po jego śmierci. (Po śmierci – przechodząc poprzez 7 etapów planetarnych: zgodnie z symboliką an­tycznej ezoteryki, np. Hermesowej).

Oto cechy Odlatującego Łabędzia: l. Jego celem jest bytowanie transcendentnej; wertykalne (Niebo) lub lateralne (Raj), 2. Przed­miotem jego głównej obawy jest zniewolenie, 3. Nie walczy ze Smo­kiem, gdyż dla niego jest on tylko iluzją, którą przemienia, odkry­wając w nim skrytą Prawdę (różokrzyżowe: Christus est Luciferus verus), 4. Jego duchowość ma poziom najwyższy: jest nim Sigé = Cisza-Milczenie-Spokój („oko cyklonu”), 5. Jego intelekt jest w pełni podporządkowany Duchowi i przezeń przemieniony (w Wyższej Jaźni odnajduje on Gnosis), 6. Jako duchowy androgyn darzy miłością wszystkie jestestwa, 7. Jego emocjami rządzi Miłość absolutna – jest mistykiem „totalnego wybaczania”, 8. posiada zdrowie pełne i doskonałe, 9. Jego praca to magia (spontaniczna i zarazem skoncentrowana służba Bogu, światu i ludziom, mająca charakter transformacyjny, tj. soteryczny), 10. Jest całkowicie niezależny od świata – dla niego jest on „polem kreacji”, 11. Jego zadaniem jest ekstaza w Niebie lub instaza w Raju.

Niewielu jest ludzi, którzy osiągnęli taki stopień inicjacji za życia. Ale w pewnym sensie uzyskuje go każdy, kto umarł i ży­je „życiem po życiu”. Oczywiście, osiąga go w pierwszej połowie swego pobytu w Zaświatach – po przejściu inicjacji w świecie astralnym (tzw. Czyśćcu). Stopień ten wieńczy i stanowi apogeum – zenit życia człowieka między poszczególnymi wcieleniami.

I niech to będzie pociechą dla tych wszystkich, którzy bliscy są przejścia na Drugą Stronę, a nie osiągnęli przedtem tego największego z celów człowieka: jedności z Duchem.