Wpisy

Dziewczynka w habicie. Uzdrawianie wewnętrznego dziecka - Stella Veritas-Amare

„Dziewczynka w habicie. Uzdrawianie wewnętrznego dziecka” – Stella Veritas-Amare

Zakon – tam miałam spędzić resztę swojego życia – tak postanowiłam. Obiecałam to Bogu, a obietnicę tę uznałam za trwałą – jak przysięgę. Kto mnie zawołał tak głośno i wyraźnie, że poszłam za nim? A może ten głos, który wołał, był tylko wytworem mojej wyobraźni lub zrodził się z lęku? Czym się stanie zakonna sukienka? Atrybutem wiary czy kolejną zasłoną?

Dziewczynka zza zasłony wierzy, że w zakonie doświadczy ukojenia duszy i znajdzie akceptującą przestrzeń na odsłonę prawdy o sobie. Chce być rozpoznana, usłyszana, zaopiekowana. I zrozumiana.

Dziewczynka z dyplomem porzuca wszystkie dowody uznania dla jej pracy, by na zawsze rozstać się ze światem. Ta, która boi się rozłąki jak potwora. Odchodzi. Zostawia. Chce zapomnieć.

Ja – kobieta – chcę zniknąć w ubóstwie, dziewictwie i posłuszeństwie. Pragnę stać się małą dla świata, bo takie wezwanie do sióstr kieruje zakon. I jednocześnie chcę być zauważona, bo takie jest pragnienie mojego serca.

Wezwanie czy ucieczka? Powołanie czy kolejna zasłona? Siadamy z Anią na zielonej trawie pola marzeń. Wspominam czas zakonu. Wreszcie mogę opowiedzieć o małej dziewczynce, która – aby przetrwać – wymyśliła opowieść o miłości. O miłości, która ją odnalazła, wezwała i przygarnęła. O tej największej, godnej zaufania, i tej, która nigdy się nie kończy. Uwierzyła tej miłości. Poszła za nią, sądząc, że uratuje ją ona od bólu rozstań. Włożyła habit jak pelerynę. Chciała się w nim schronić, a stał się on niczym kokon. Skryła ciało i duszę. Zamilkła, sądząc, że cierpienie wyzwala od konsekwencji grzechu. A ten rozrastał się w niej. Kto ją prosił o to poświęcenie? Czy ktoś? „Z tobą nie da się żyć” – usłyszała. Zamarła przerażona, że tu nie jest sobą. I jest.

Od Autorki

Dziewczynka z dyplomem. Uzdrawianie wewnętrznego dziecka - Stella Veritas-Amare

„Dziewczynka z dyplomem. Uzdrawianie wewnętrznego dziecka” – Stella Veritas-Amare

W tej książce wspominam czas, gdy bandażowałam złamane gałęzie drzew i wierzyłam, że to otulenie wróci im życie. Przywołuję chwile, gdy zaczęto wyrywać ze mnie tę wiarę i uczyć innej: wstydu przed porażką, zawstydzenia sobą. Wracam tam, gdzie zetknęłam się z odpowiedzialnością, próbując rozpoznać nadane rzeczom znaczenia, dookreślić wyuczone pojęcia, zrozumieć, kim jestem, dlaczego jestem i do czego zostałam powołana.

Swoją historię opisuję z perspektywy Dziewczynki, Dziewczyny i wkraczającej w dorosłość Kobiety. W tej opowieści przemierzam wiele lat – cały okres edukacji. Podobnie jak w pierwszej części cyklu Dziewczynka i teraz udzielam głosu Dziewczynce, Dziewczynie, Kobiecie – by każda z nich została wreszcie usłyszana. Niech usłyszą mnie ci, którzy przylgnęli do stereotypu wartościowania człowieka ze względu na jego osiągnięcia.

Dedykuję tę historię wszystkim, którzy podczas drogi edukacji doświadczyli nadmiernego obciążenia lub straty. Polecam ją wszystkim, którzy w dorosłym życiu konfrontują się ze swoją przeszłością oraz ulegają jej wpływom.

Chciałabym, by głos Dziewczynki usłyszeli wszyscy dorośli, którzy mają wpływ na kształtowanie się przekonań dziecka: rodzice, opiekunowie, wychowawcy, nauczyciele, pedagodzy, psycholodzy, lekarze. Wraz z tą książką podąża życzenie, by dzieci same wybierały drogę adekwatną do swoich marzeń i aspiracji, a dorośli pomogli im budować wiarę w swoje możliwości poprzez obecność pełną miłości, akceptacji i uważności.

Od Autorki