Wpisy

Oświecenie dziobaków

Baśnie, sny i mity – spotkanie autorskie z Tomaszem Teodorczykiem

Oświecenie dziobakówZapraszamy na spotkanie z Tomaszem Teodorczykiem, autorem książek „Oświecenie dziobaków” (2015) oraz „Jak umierają ptaki” (2014).

15.02.2016 (poniedziałek), g. 18.00, Księgarnia & Kawiarnia Tarabuk, ul. Marszałkowska 7, Warszawa, wstęp wolny. Dołącz do wydarzenia na FB.

OŚWIECENIE DZIOBAKÓW

Baśnie o ważnych mechanizmach i niebezpieczeństwach rozwojowych

Tomasz Teodorczyk

Książka jest zbiorem baśni opisujących meandryczne ścieżki ludzkiego rozwoju. Przedstawia niebezpieczeństwa, które na tych drogach możemy napotkać oraz mechanizmy pomocne w ich przezwyciężaniu. Napisana przez psychoterapeutę z ponad trzydziestoletnim doświadczeniem w pracy z ludźmi sięga do historii i mitów z różnych kultur odkrywając uniwersalne motywy ludzkich losów, trudności, z którymi wszyscy się borykamy oraz ograniczenia, których nie jesteśmy w stanie pokonać. Na naszej drodze rozwoju pomocne jest sięganie do archetypowej wiedzy zawartej w nieświadomych wzorcach ludzkiej psychiki gdyż, jak pisze autor; „warto pamiętać, że projekt „człowiek” jest niewyobrażalnie skomplikowanym zadaniem a projekt „sensownie rozwijający się człowiek” – prawie niemożliwym do wykonania.”

Spis treści

Niespełnienia
Dary Svartalfheimu
Wróżba
Posążki z wiatru
Złodziej snów
…hcemy szczać we wszystkih kolorah!
Królewicz i Smok
Chmury i geometria
Zaczarowany ołówek – pożegnania

Posłowie. Szeregi zacnych
Spis ilustracji

Tomasz TeodorczykO Autorze

Tomasz Teodorczyk – dyplomowany psychoterapeuta i nauczyciel pracy z procesem Research Society for Process Oriented Psychology w Zurychu. Pracą z procesem zajmuje się od 1988 roku. Prowadzi psychoterapię indywidualną, warsztaty oraz szkolenia i superwizje. Współtwórca programu licencyjnego pracy z procesem Polskiego Towarzystwa Psychologii Procesu. Współtwórca (z Agnieszką Wróblewską) Akademii Psychologii Procesu w Warszawie. Tłumacz książek Arnolda Mindella oraz autor artykułów o pracy z procesem.
Współpracuje z firmami przy rozwiązywaniu konfliktów. Zajmuje się zastosowaniami pracy z procesem do różnych dziedzin życia, terapii i sztuki. Współtwórca i organizator wypraw psychologiczno‑podróżniczych Experience Expeditions. Organizator projektów społecznych w Polsce i za granicą. Więcej na stronie www.akademiapop.org.

Fragment bajki

Królewicz i Smok

W dziedzinie obserwacji przypadek pomaga jedynie umysłom przygotowanym.
Ludwik Pasteur

Mój ojciec był wspaniałym królem i niezwykle mądrym człowiekiem. Swoim długim i szczęśliwym panowaniem zapewnił dostatek poddanym, jego rozsądne i wyważone sojusze przyniosły krajowi stabilność i bezpieczeństwo, a hojny mecenat sprawiał, że wszelkiej maści artyści z różnych stron przybywali na nasz zamek w nadziei na zdobycie pieniędzy i sławy. Wszyscy go kochali i podziwiali, matki stawiały za wzór swoim synom, a jego jasne oblicze i pełne współczucia oczy rozświetlały każdą przestrzeń, w której się pojawiał. Był też na tyle przewidujący, że potrafił dobierać sobie ministrów i sensownie dzielić się władzą, co zapewniało mu brak wrogów wśród ludzi teoretycznie mu życzliwych i przyjaznych.

Wszystko to sprawiło, że ojciec mógł zająć się tym, co go naprawdę interesowało, a mianowicie dziwnymi i ciekawymi eksperymentami, których celem było znalezienie ostatecznych odpowiedzi na ważne, nurtujące ludzi pytania. Ale nie myślcie, że był jakimś uczonym czy alchemikiem. Nie wyobrażajcie go sobie jako siwego mężczyzny z długą brodą, próbującego rozwikłać zagadkę czasu lub choćby odpowiedzieć na pytanie o naturę dziobaków. O nie! Był postawnym eleganckim mężczyzną, lubiącym dobrze zjeść i zabawić się w miłym towarzystwie.

Fascynowały go pytania, które interesują każdego człowieka, na przykład czy lepiej jest być szczęśliwym głupcem czy nieszczęśliwym Sokratesem albo czy bardziej zdrowe jest picie kawy czy herbaty? Zatrzymajmy się przy tym ostatnim pytaniu. Różnica w podejściu do sprawy polegała na tym, że każdy zwyczajny człowiek ma swoje zdanie na ten temat, którego będzie bronił wbrew wszystkim i wszystkiemu, medycy będą bez końca debatować o wpływie substancji zawartych w obu płynach na ściany żołądka, natomiast mój ojciec wymyślał stosowny do danego problemu ciekawy eksperyment.

Doszedł do wniosku, że do ostatecznego rozstrzygnięcia tej kwestii potrzebne byłyby dwie identyczne osoby, żyjące w dokładnie takich samych warunkach, z których jedna przez długi czas piłaby tylko kawę, a druga wyłącznie herbatę. Wcześniejsza śmierć jednej z nich byłaby jednoznaczną odpowiedzią na postawiony problem. Świetne, prawda!? Ale jak przeprowadzić taki eksperyment? I tu przejawił się cały geniusz mojego ojca. Pewnego dnia dowiedział się, że dwóch dorosłych braci – jednojajowe bliźnięta – zostało skazanych na karę śmierci za popełnione czyny. Król natychmiast zaoferował im, w zamian za ocalenie życia, udział w powyższym eksperymencie i powołał specjalną Radę Królewską, która miała czuwać nad sprawnym i rzetelnym doprowadzeniem doświadczenia do końca.

Wszystko szło dobrze do pewnego momentu. Potem pojawiły się problemy, które znacząco obniżyły rangę wydarzenia.

Jak umierają ptaki – Tomasz Teodorczyk

JAK UMIERAJĄ PTAKI

Baśnie na ważne etapy życia

Tomasz Teodorczyk

Jak umierają ptaki. Baśnie na ważne etapy życia to zbiór baśni dla dorosłych. Napisane przez psychoterapeutę z wieloletnim stażem w pracy z ludźmi, odnoszą się do trudnych i kluczowych momentów w życiu człowieka. Pierwsza miłość, inicjacja, kryzys środka życia, starość czy śmierć to etapy, wobec których często czujemy się bezradni. Może nam wtedy pomóc odniesienie się do mitycznych/baśniowych rozwiązań, które zawierają archetypowe wzorce mierzenia się w życiu z trudnymi sytuacjami. Jest to sięganie do nieświadomej wiedzy zebranej przez ludzkość w całym procesie jej rozwoju oraz próba odkrywania mitu życiowego, archetypowego wzorca strukturalizującego życie danej jednostki.

Spis treści

Dary. O początku
Jak mały osiołek zdobył swoje nowe kopytka. Dla najmłodszych
Łzamela. O pierwszej miłości
Zaćmienie. O miłości i rozłące
Młody król. O inicjacji
Zła królewna. O partnerstwie
Inny król. O kryzysie środka życia
Wieczność i Jeden Dzień. O starości
Jak umierają ptaki. Ostatnia
Posłowie. Radość urzeczywistnionych baśni

Spis ilustracji


Gdyby żyli, może powiedzieliby o tej książce:

Wreszcie na rynku pojawił się w miarę sensowny zbiorek baśni. Momentami zabawny, ale brakuje mu mocnych i krwawych scen. Wprawdzie książka nie dorównuje naszemu dziełu, ale możemy ją polecić.

Bracia Grimm

Podoba mi się melancholijny nastrój tych baśni, choć zbyt często wzbudzają nadzieję. Patrząc na tytuł, liczyłem, że do każdego egzemplarza będzie dołączona brzytwa, ale się zawiodłem.

Hans Christian Andersen

Zawsze uważałem, że zwierzęta jako bohaterowie są ciekawsze, więc jak dla mnie trochę ich jest tu za mało. Liczyłem też, że będzie coś o wielbłądach. Podoba mi się myśl jednej z baśni: „Kto zna ludzi, kocha psy”.

Charles Perrault

Te baśnie są zbyt skomplikowane. Nie wiem, jaki morał z nich wynika.

Jean de la Fontaine

 

Fragment bajki „Jak mały osiołek zdobył swoje nowe kopytka. Dla najmłodszych

A są tam myśliwi?
Nie ma. To bardzo ciekawe! 
A kury?
Nie ma.
Nie ma rzeczy doskonałych – westchnął Lis.

Antoine de Saint‑Exupéry

Przypatrzcie się kiedyś, jak chodzi mały osiołek i jakie ma kopytka. Stąpa niemal jak baletnica, a kopytka ma tak małe i delikatne, że robią wrażenie, jakby nie były w stanie utrzymać jego ciała. Nie zawsze tak było.

Kiedyś dawno temu, w czasach gdy zebra miała jeszcze poziome pasy, żółw nie na żarty ścigał się z gepardem, a skóra nosorożca była tak cienka jak liść z drzewa, osiołki miały wielkie i owłosione kopyta. Było to poniekąd bardzo użyteczne, bo dawało mocne oparcie na ziemi i szczególnie przydawało się, gdy trzeba było chodzić po nierównych przestrzeniach. Wszystkie osły były z tego powodu bardzo zadowolone i nikt się nad tym specjalnie nie zastanawiał. Nikt oprócz pewnego małego osiołka, który w żaden sposób nie mógł się z tym pogodzić.

– Tu‑tu‑tu, mamusiu – szemrał mały osiołek (aha, zapomniałem dodać, że w owych czasach osiołki miały bardzo piękny głos, delikatny i miękki, przypominający szmer strumyka) – nie chcę mieć takich dużych i owłosionych kopyt, są okropne, ciężkie i niezgrabne, i bardzo mnie ograniczają. Czuję się lekki i chciałbym biegać tak zwinnie i z tak wielką gracją jak antylopy czy chociażby kózki.

– Nie zawracaj mi głowy – ofuknęła go matka. – Każdy chciałby mieć coś innego, niż ma. Ale co by to było, gdyby wielbłądy nagle chciały mieć proste grzbiety, małpy pancerz i szczypce homara, a ryby futro niedźwiedzia, twierdząc, że jest im zimno w wodzie?

– Ale ja naprawdę czuję, że te obrzydliwe kopyta wcale nie są moje – upierał się mały osiołek – i muszę spróbować jakoś to zmienić.

– Mój drogi – powiedział mu ojciec – mądrość osła polega na tym, żeby zaakceptować to, kim się jest, i nie buntować się przeciwko temu, czym obdarzyła cię natura.

– Zajmij się czymś poważnym – doradzała babka, stara oślica. – Są w życiu rzeczy ważne i rzeczy nieistotne, a ty, może z racji na swój młody wiek, skupiasz się tylko na tych ostatnich.

– Spróbuj docenić, ile dobrego płynie z tego, że masz takie kopyta – mówił dziadek. – Zobacz, jakie możliwości otwiera to przed tobą.

– Może problem z kopytami jest problemem zastępczym – zastanawiała się ciotka, która miała nieco zacięcia psychologicznego – a tak naprawdę gnębią go jakieś znacznie poważniejsze kwestie?

Tylko jeden wuj osioł, który zresztą uchodził za dziwaka i nikt w całej rodzinie go nie poważał, powiedział tak:

– Mały osiołku, jeżeli uważasz, że sprawa twoich kopytek jest rzeczywiście ważna, to powinieneś zrobić wszystko, żeby to zmienić. Czasem bowiem marzenia i ich realizacja są ważniejsze niż to, co wydaje się być ustalonym i niezmiennym porządkiem rzeczy.

Oświecenie dziobaków

Spotkanie autorskie z Tomaszem Teodorczykiem

Oświecenie dziobakówZapraszamy na spotkanie z Tomaszem Teodorczykiem, autorem książek „Oświecenie dziobaków” (2015) oraz „Jak umierają ptaki” (2014).

06.12.2015 (niedziela), g. 18.00, Akademia Psychologii Zorientowanej na Proces, ul. Madalińskiego 89 lok. 1, Warszawa, wstęp wolny.

OŚWIECENIE DZIOBAKÓW

Baśnie o ważnych mechanizmach i niebezpieczeństwach rozwojowych

Tomasz Teodorczyk

Książka jest zbiorem baśni opisujących meandryczne ścieżki ludzkiego rozwoju. Przedstawia niebezpieczeństwa, które na tych drogach możemy napotkać oraz mechanizmy pomocne w ich przezwyciężaniu. Napisana przez psychoterapeutę z ponad trzydziestoletnim doświadczeniem w pracy z ludźmi sięga do historii i mitów z różnych kultur odkrywając uniwersalne motywy ludzkich losów, trudności, z którymi wszyscy się borykamy oraz ograniczenia, których nie jesteśmy w stanie pokonać. Na naszej drodze rozwoju pomocne jest sięganie do archetypowej wiedzy zawartej w nieświadomych wzorcach ludzkiej psychiki gdyż, jak pisze autor; „warto pamiętać, że projekt „człowiek” jest niewyobrażalnie skomplikowanym zadaniem a projekt „sensownie rozwijający się człowiek” – prawie niemożliwym do wykonania.”

Spis treści

Niespełnienia
Dary Svartalfheimu
Wróżba
Posążki z wiatru
Złodziej snów
…hcemy szczać we wszystkih kolorah!
Królewicz i Smok
Chmury i geometria
Zaczarowany ołówek – pożegnania

Posłowie. Szeregi zacnych
Spis ilustracji

Tomasz TeodorczykO Autorze

Tomasz Teodorczyk – dyplomowany psychoterapeuta i nauczyciel pracy z procesem Research Society for Process Oriented Psychology w Zurychu. Pracą z procesem zajmuje się od 1988 roku. Prowadzi psychoterapię indywidualną, warsztaty oraz szkolenia i superwizje. Współtwórca programu licencyjnego pracy z procesem Polskiego Towarzystwa Psychologii Procesu. Współtwórca (z Agnieszką Wróblewską) Akademii Psychologii Procesu w Warszawie. Tłumacz książek Arnolda Mindella oraz autor artykułów o pracy z procesem.
Współpracuje z firmami przy rozwiązywaniu konfliktów. Zajmuje się zastosowaniami pracy z procesem do różnych dziedzin życia, terapii i sztuki. Współtwórca i organizator wypraw psychologiczno‑podróżniczych Experience Expeditions. Organizator projektów społecznych w Polsce i za granicą. Więcej na stronie www.akademiapop.org.

Fragment bajki

Królewicz i Smok

W dziedzinie obserwacji przypadek pomaga jedynie umysłom przygotowanym.
Ludwik Pasteur

Mój ojciec był wspaniałym królem i niezwykle mądrym człowiekiem. Swoim długim i szczęśliwym panowaniem zapewnił dostatek poddanym, jego rozsądne i wyważone sojusze przyniosły krajowi stabilność i bezpieczeństwo, a hojny mecenat sprawiał, że wszelkiej maści artyści z różnych stron przybywali na nasz zamek w nadziei na zdobycie pieniędzy i sławy. Wszyscy go kochali i podziwiali, matki stawiały za wzór swoim synom, a jego jasne oblicze i pełne współczucia oczy rozświetlały każdą przestrzeń, w której się pojawiał. Był też na tyle przewidujący, że potrafił dobierać sobie ministrów i sensownie dzielić się władzą, co zapewniało mu brak wrogów wśród ludzi teoretycznie mu życzliwych i przyjaznych.

Wszystko to sprawiło, że ojciec mógł zająć się tym, co go naprawdę interesowało, a mianowicie dziwnymi i ciekawymi eksperymentami, których celem było znalezienie ostatecznych odpowiedzi na ważne, nurtujące ludzi pytania. Ale nie myślcie, że był jakimś uczonym czy alchemikiem. Nie wyobrażajcie go sobie jako siwego mężczyzny z długą brodą, próbującego rozwikłać zagadkę czasu lub choćby odpowiedzieć na pytanie o naturę dziobaków. O nie! Był postawnym eleganckim mężczyzną, lubiącym dobrze zjeść i zabawić się w miłym towarzystwie.

Fascynowały go pytania, które interesują każdego człowieka, na przykład czy lepiej jest być szczęśliwym głupcem czy nieszczęśliwym Sokratesem albo czy bardziej zdrowe jest picie kawy czy herbaty? Zatrzymajmy się przy tym ostatnim pytaniu. Różnica w podejściu do sprawy polegała na tym, że każdy zwyczajny człowiek ma swoje zdanie na ten temat, którego będzie bronił wbrew wszystkim i wszystkiemu, medycy będą bez końca debatować o wpływie substancji zawartych w obu płynach na ściany żołądka, natomiast mój ojciec wymyślał stosowny do danego problemu ciekawy eksperyment.

Doszedł do wniosku, że do ostatecznego rozstrzygnięcia tej kwestii potrzebne byłyby dwie identyczne osoby, żyjące w dokładnie takich samych warunkach, z których jedna przez długi czas piłaby tylko kawę, a druga wyłącznie herbatę. Wcześniejsza śmierć jednej z nich byłaby jednoznaczną odpowiedzią na postawiony problem. Świetne, prawda!? Ale jak przeprowadzić taki eksperyment? I tu przejawił się cały geniusz mojego ojca. Pewnego dnia dowiedział się, że dwóch dorosłych braci – jednojajowe bliźnięta – zostało skazanych na karę śmierci za popełnione czyny. Król natychmiast zaoferował im, w zamian za ocalenie życia, udział w powyższym eksperymencie i powołał specjalną Radę Królewską, która miała czuwać nad sprawnym i rzetelnym doprowadzeniem doświadczenia do końca.

Wszystko szło dobrze do pewnego momentu. Potem pojawiły się problemy, które znacząco obniżyły rangę wydarzenia.

Jak umierają ptaki – Tomasz Teodorczyk

JAK UMIERAJĄ PTAKI

Baśnie na ważne etapy życia

Tomasz Teodorczyk

Jak umierają ptaki. Baśnie na ważne etapy życia to zbiór baśni dla dorosłych. Napisane przez psychoterapeutę z wieloletnim stażem w pracy z ludźmi, odnoszą się do trudnych i kluczowych momentów w życiu człowieka. Pierwsza miłość, inicjacja, kryzys środka życia, starość czy śmierć to etapy, wobec których często czujemy się bezradni. Może nam wtedy pomóc odniesienie się do mitycznych/baśniowych rozwiązań, które zawierają archetypowe wzorce mierzenia się w życiu z trudnymi sytuacjami. Jest to sięganie do nieświadomej wiedzy zebranej przez ludzkość w całym procesie jej rozwoju oraz próba odkrywania mitu życiowego, archetypowego wzorca strukturalizującego życie danej jednostki.

Spis treści

Dary. O początku
Jak mały osiołek zdobył swoje nowe kopytka. Dla najmłodszych
Łzamela. O pierwszej miłości
Zaćmienie. O miłości i rozłące
Młody król. O inicjacji
Zła królewna. O partnerstwie
Inny król. O kryzysie środka życia
Wieczność i Jeden Dzień. O starości
Jak umierają ptaki. Ostatnia
Posłowie. Radość urzeczywistnionych baśni

Spis ilustracji


Gdyby żyli, może powiedzieliby o tej książce:

Wreszcie na rynku pojawił się w miarę sensowny zbiorek baśni. Momentami zabawny, ale brakuje mu mocnych i krwawych scen. Wprawdzie książka nie dorównuje naszemu dziełu, ale możemy ją polecić.

Bracia Grimm

Podoba mi się melancholijny nastrój tych baśni, choć zbyt często wzbudzają nadzieję. Patrząc na tytuł, liczyłem, że do każdego egzemplarza będzie dołączona brzytwa, ale się zawiodłem.

Hans Christian Andersen

Zawsze uważałem, że zwierzęta jako bohaterowie są ciekawsze, więc jak dla mnie trochę ich jest tu za mało. Liczyłem też, że będzie coś o wielbłądach. Podoba mi się myśl jednej z baśni: „Kto zna ludzi, kocha psy”.

Charles Perrault

Te baśnie są zbyt skomplikowane. Nie wiem, jaki morał z nich wynika.

Jean de la Fontaine

 

Fragment bajki „Jak mały osiołek zdobył swoje nowe kopytka. Dla najmłodszych

A są tam myśliwi?
Nie ma. To bardzo ciekawe! 
A kury?
Nie ma.
Nie ma rzeczy doskonałych – westchnął Lis.

Antoine de Saint‑Exupéry

Przypatrzcie się kiedyś, jak chodzi mały osiołek i jakie ma kopytka. Stąpa niemal jak baletnica, a kopytka ma tak małe i delikatne, że robią wrażenie, jakby nie były w stanie utrzymać jego ciała. Nie zawsze tak było.

Kiedyś dawno temu, w czasach gdy zebra miała jeszcze poziome pasy, żółw nie na żarty ścigał się z gepardem, a skóra nosorożca była tak cienka jak liść z drzewa, osiołki miały wielkie i owłosione kopyta. Było to poniekąd bardzo użyteczne, bo dawało mocne oparcie na ziemi i szczególnie przydawało się, gdy trzeba było chodzić po nierównych przestrzeniach. Wszystkie osły były z tego powodu bardzo zadowolone i nikt się nad tym specjalnie nie zastanawiał. Nikt oprócz pewnego małego osiołka, który w żaden sposób nie mógł się z tym pogodzić.

– Tu‑tu‑tu, mamusiu – szemrał mały osiołek (aha, zapomniałem dodać, że w owych czasach osiołki miały bardzo piękny głos, delikatny i miękki, przypominający szmer strumyka) – nie chcę mieć takich dużych i owłosionych kopyt, są okropne, ciężkie i niezgrabne, i bardzo mnie ograniczają. Czuję się lekki i chciałbym biegać tak zwinnie i z tak wielką gracją jak antylopy czy chociażby kózki.

– Nie zawracaj mi głowy – ofuknęła go matka. – Każdy chciałby mieć coś innego, niż ma. Ale co by to było, gdyby wielbłądy nagle chciały mieć proste grzbiety, małpy pancerz i szczypce homara, a ryby futro niedźwiedzia, twierdząc, że jest im zimno w wodzie?

– Ale ja naprawdę czuję, że te obrzydliwe kopyta wcale nie są moje – upierał się mały osiołek – i muszę spróbować jakoś to zmienić.

– Mój drogi – powiedział mu ojciec – mądrość osła polega na tym, żeby zaakceptować to, kim się jest, i nie buntować się przeciwko temu, czym obdarzyła cię natura.

– Zajmij się czymś poważnym – doradzała babka, stara oślica. – Są w życiu rzeczy ważne i rzeczy nieistotne, a ty, może z racji na swój młody wiek, skupiasz się tylko na tych ostatnich.

– Spróbuj docenić, ile dobrego płynie z tego, że masz takie kopyta – mówił dziadek. – Zobacz, jakie możliwości otwiera to przed tobą.

– Może problem z kopytami jest problemem zastępczym – zastanawiała się ciotka, która miała nieco zacięcia psychologicznego – a tak naprawdę gnębią go jakieś znacznie poważniejsze kwestie?

Tylko jeden wuj osioł, który zresztą uchodził za dziwaka i nikt w całej rodzinie go nie poważał, powiedział tak:

– Mały osiołku, jeżeli uważasz, że sprawa twoich kopytek jest rzeczywiście ważna, to powinieneś zrobić wszystko, żeby to zmienić. Czasem bowiem marzenia i ich realizacja są ważniejsze niż to, co wydaje się być ustalonym i niezmiennym porządkiem rzeczy.

Jak umierają ptaki – Tomasz Teodorczyk

Spotkanie autorskie z Tomaszem Teodorczykiem

Jak umierają ptaki – Tomasz TeodorczykZapraszamy na spotkanie z Tomaszem Teodorczykiem, autorem książki „Jak umierają ptaki. Baśnie na ważne etapy życia”.

13.04.2015 (poniedziałek), g. 17.00, Główna Księgarnia Naukowa im. Bolesława Prusa, ul. Krakowskie Przedmieście 7, Warszawa, wstęp wolny.

JAK UMIERAJĄ PTAKI

Baśnie na ważne etapy życia

Tomasz Teodorczyk

Jak umierają ptaki. Baśnie na ważne etapy życia to zbiór baśni dla dorosłych. Napisane przez psychoterapeutę z wieloletnim stażem w pracy z ludźmi, odnoszą się do trudnych i kluczowych momentów w życiu człowieka. Pierwsza miłość, inicjacja, kryzys środka życia, starość czy śmierć to etapy, wobec których często czujemy się bezradni. Może nam wtedy pomóc odniesienie się do mitycznych/baśniowych rozwiązań, które zawierają archetypowe wzorce mierzenia się w życiu z trudnymi sytuacjami. Jest to sięganie do nieświadomej wiedzy zebranej przez ludzkość w całym procesie jej rozwoju oraz próba odkrywania mitu życiowego, archetypowego wzorca strukturalizującego życie danej jednostki.

Spis treści

Dary. O początku
Jak mały osiołek zdobył swoje nowe kopytka. Dla najmłodszych
Łzamela. O pierwszej miłości
Zaćmienie. O miłości i rozłące
Młody król. O inicjacji
Zła królewna. O partnerstwie
Inny król. O kryzysie środka życia
Wieczność i Jeden Dzień. O starości
Jak umierają ptaki. Ostatnia
Posłowie. Radość urzeczywistnionych baśni

Spis ilustracji


Gdyby żyli, może powiedzieliby o tej książce:

Wreszcie na rynku pojawił się w miarę sensowny zbiorek baśni. Momentami zabawny, ale brakuje mu mocnych i krwawych scen. Wprawdzie książka nie dorównuje naszemu dziełu, ale możemy ją polecić.

Bracia Grimm

Podoba mi się melancholijny nastrój tych baśni, choć zbyt często wzbudzają nadzieję. Patrząc na tytuł, liczyłem, że do każdego egzemplarza będzie dołączona brzytwa, ale się zawiodłem.

Hans Christian Andersen

Zawsze uważałem, że zwierzęta jako bohaterowie są ciekawsze, więc jak dla mnie trochę ich jest tu za mało. Liczyłem też, że będzie coś o wielbłądach. Podoba mi się myśl jednej z baśni: „Kto zna ludzi, kocha psy”.

Charles Perrault

Te baśnie są zbyt skomplikowane. Nie wiem, jaki morał z nich wynika.

Jean de la Fontaine

 

O Autorze

Tomasz Teodorczyk – dyplomowany psychoterapeuta i nauczyciel pracy z procesem Research Society for Process Oriented Psychology w Zurychu. Pracą z procesem zajmuje się od 1988 roku. Prowadzi psychoterapię indywidualną, warsztaty oraz szkolenia i superwizje. Współtwórca programu licencyjnego pracy z procesem Polskiego Towarzystwa Psychologii Procesu. Współtwórca (z Agnieszką Wróblewską) Akademii Psychologii Procesu w Warszawie. Tłumacz książek Arnolda Mindella oraz autor artykułów o pracy z procesem.
Współpracuje z firmami przy rozwiązywaniu konfliktów. Zajmuje się zastosowaniami pracy z procesem do różnych dziedzin życia, terapii i sztuki. Współtwórca i organizator wypraw psychologiczno‑podróżniczych Experience Expeditions. Organizator projektów społecznych w Polsce i za granicą. Więcej na stronie www.akademiapop.org.

Fragment bajki „Jak mały osiołek zdobył swoje nowe kopytka. Dla najmłodszych

A są tam myśliwi?
Nie ma. To bardzo ciekawe! 
A kury?
Nie ma.
Nie ma rzeczy doskonałych – westchnął Lis.

Antoine de Saint‑Exupéry

Przypatrzcie się kiedyś, jak chodzi mały osiołek i jakie ma kopytka. Stąpa niemal jak baletnica, a kopytka ma tak małe i delikatne, że robią wrażenie, jakby nie były w stanie utrzymać jego ciała. Nie zawsze tak było.

Kiedyś dawno temu, w czasach gdy zebra miała jeszcze poziome pasy, żółw nie na żarty ścigał się z gepardem, a skóra nosorożca była tak cienka jak liść z drzewa, osiołki miały wielkie i owłosione kopyta. Było to poniekąd bardzo użyteczne, bo dawało mocne oparcie na ziemi i szczególnie przydawało się, gdy trzeba było chodzić po nierównych przestrzeniach. Wszystkie osły były z tego powodu bardzo zadowolone i nikt się nad tym specjalnie nie zastanawiał. Nikt oprócz pewnego małego osiołka, który w żaden sposób nie mógł się z tym pogodzić.

– Tu‑tu‑tu, mamusiu – szemrał mały osiołek (aha, zapomniałem dodać, że w owych czasach osiołki miały bardzo piękny głos, delikatny i miękki, przypominający szmer strumyka) – nie chcę mieć takich dużych i owłosionych kopyt, są okropne, ciężkie i niezgrabne, i bardzo mnie ograniczają. Czuję się lekki i chciałbym biegać tak zwinnie i z tak wielką gracją jak antylopy czy chociażby kózki.

– Nie zawracaj mi głowy – ofuknęła go matka. – Każdy chciałby mieć coś innego, niż ma. Ale co by to było, gdyby wielbłądy nagle chciały mieć proste grzbiety, małpy pancerz i szczypce homara, a ryby futro niedźwiedzia, twierdząc, że jest im zimno w wodzie?

– Ale ja naprawdę czuję, że te obrzydliwe kopyta wcale nie są moje – upierał się mały osiołek – i muszę spróbować jakoś to zmienić.

– Mój drogi – powiedział mu ojciec – mądrość osła polega na tym, żeby zaakceptować to, kim się jest, i nie buntować się przeciwko temu, czym obdarzyła cię natura.

– Zajmij się czymś poważnym – doradzała babka, stara oślica. – Są w życiu rzeczy ważne i rzeczy nieistotne, a ty, może z racji na swój młody wiek, skupiasz się tylko na tych ostatnich.

– Spróbuj docenić, ile dobrego płynie z tego, że masz takie kopyta – mówił dziadek. – Zobacz, jakie możliwości otwiera to przed tobą.

– Może problem z kopytami jest problemem zastępczym – zastanawiała się ciotka, która miała nieco zacięcia psychologicznego – a tak naprawdę gnębią go jakieś znacznie poważniejsze kwestie?

Tylko jeden wuj osioł, który zresztą uchodził za dziwaka i nikt w całej rodzinie go nie poważał, powiedział tak:

– Mały osiołku, jeżeli uważasz, że sprawa twoich kopytek jest rzeczywiście ważna, to powinieneś zrobić wszystko, żeby to zmienić. Czasem bowiem marzenia i ich realizacja są ważniejsze niż to, co wydaje się być ustalonym i niezmiennym porządkiem rzeczy.

Jak umierają ptaki – Tomasz Teodorczyk

Nowość: „Jak umierają ptaki”

Zbiór baśni dla dorosłych

Jak umierają ptaki – Tomasz Teodorczyk

JAK UMIERAJĄ PTAKI

Baśnie na ważne etapy życia

Tomasz Teodorczyk

Jak umierają ptaki. Baśnie na ważne etapy życia to zbiór baśni dla dorosłych. Napisane przez psychoterapeutę z wieloletnim stażem w pracy z ludźmi, odnoszą się do trudnych i kluczowych momentów w życiu człowieka. Pierwsza miłość, inicjacja, kryzys środka życia, starość czy śmierć to etapy, wobec których często czujemy się bezradni. Może nam wtedy pomóc odniesienie się do mitycznych/baśniowych rozwiązań, które zawierają archetypowe wzorce mierzenia się w życiu z trudnymi sytuacjami. Jest to sięganie do nieświadomej wiedzy zebranej przez ludzkość w całym procesie jej rozwoju oraz próba odkrywania mitu życiowego, archetypowego wzorca strukturalizującego życie danej jednostki.

Spis treści

Dary. O początku
Jak mały osiołek zdobył swoje nowe kopytka. Dla najmłodszych
Łzamela. O pierwszej miłości
Zaćmienie. O miłości i rozłące
Młody król. O inicjacji
Zła królewna. O partnerstwie
Inny król. O kryzysie środka życia
Wieczność i Jeden Dzień. O starości
Jak umierają ptaki. Ostatnia
Posłowie. Radość urzeczywistnionych baśni

Spis ilustracji


Gdyby żyli, może powiedzieliby o tej książce:

Wreszcie na rynku pojawił się w miarę sensowny zbiorek baśni. Momentami zabawny, ale brakuje mu mocnych i krwawych scen. Wprawdzie książka nie dorównuje naszemu dziełu, ale możemy ją polecić.

Bracia Grimm

Podoba mi się melancholijny nastrój tych baśni, choć zbyt często wzbudzają nadzieję. Patrząc na tytuł, liczyłem, że do każdego egzemplarza będzie dołączona brzytwa, ale się zawiodłem.

Hans Christian Andersen

Zawsze uważałem, że zwierzęta jako bohaterowie są ciekawsze, więc jak dla mnie trochę ich jest tu za mało. Liczyłem też, że będzie coś o wielbłądach. Podoba mi się myśl jednej z baśni: „Kto zna ludzi, kocha psy”.

Charles Perrault

Te baśnie są zbyt skomplikowane. Nie wiem, jaki morał z nich wynika.

Jean de la Fontaine

 

O Autorze

Tomasz Teodorczyk – dyplomowany psychoterapeuta i nauczyciel pracy z procesem Research Society for Process Oriented Psychology w Zurychu. Pracą z procesem zajmuje się od 1988 roku. Prowadzi psychoterapię indywidualną, warsztaty oraz szkolenia i superwizje. Współtwórca programu licencyjnego pracy z procesem Polskiego Towarzystwa Psychologii Procesu. Współtwórca (z Agnieszką Wróblewską) Akademii Psychologii Procesu w Warszawie. Tłumacz książek Arnolda Mindella oraz autor artykułów o pracy z procesem.
Współpracuje z firmami przy rozwiązywaniu konfliktów. Zajmuje się zastosowaniami pracy z procesem do różnych dziedzin życia, terapii i sztuki. Współtwórca i organizator wypraw psychologiczno‑podróżniczych Experience Expeditions. Organizator projektów społecznych w Polsce i za granicą. Więcej na stronie www.akademiapop.org.

Fragment bajki „Jak mały osiołek zdobył swoje nowe kopytka. Dla najmłodszych

A są tam myśliwi?
Nie ma. To bardzo ciekawe! 
A kury?
Nie ma.
Nie ma rzeczy doskonałych – westchnął Lis.

Antoine de Saint‑Exupéry

Przypatrzcie się kiedyś, jak chodzi mały osiołek i jakie ma kopytka. Stąpa niemal jak baletnica, a kopytka ma tak małe i delikatne, że robią wrażenie, jakby nie były w stanie utrzymać jego ciała. Nie zawsze tak było.

Kiedyś dawno temu, w czasach gdy zebra miała jeszcze poziome pasy, żółw nie na żarty ścigał się z gepardem, a skóra nosorożca była tak cienka jak liść z drzewa, osiołki miały wielkie i owłosione kopyta. Było to poniekąd bardzo użyteczne, bo dawało mocne oparcie na ziemi i szczególnie przydawało się, gdy trzeba było chodzić po nierównych przestrzeniach. Wszystkie osły były z tego powodu bardzo zadowolone i nikt się nad tym specjalnie nie zastanawiał. Nikt oprócz pewnego małego osiołka, który w żaden sposób nie mógł się z tym pogodzić.

– Tu‑tu‑tu, mamusiu – szemrał mały osiołek (aha, zapomniałem dodać, że w owych czasach osiołki miały bardzo piękny głos, delikatny i miękki, przypominający szmer strumyka) – nie chcę mieć takich dużych i owłosionych kopyt, są okropne, ciężkie i niezgrabne, i bardzo mnie ograniczają. Czuję się lekki i chciałbym biegać tak zwinnie i z tak wielką gracją jak antylopy czy chociażby kózki.

– Nie zawracaj mi głowy – ofuknęła go matka. – Każdy chciałby mieć coś innego, niż ma. Ale co by to było, gdyby wielbłądy nagle chciały mieć proste grzbiety, małpy pancerz i szczypce homara, a ryby futro niedźwiedzia, twierdząc, że jest im zimno w wodzie?

– Ale ja naprawdę czuję, że te obrzydliwe kopyta wcale nie są moje – upierał się mały osiołek – i muszę spróbować jakoś to zmienić.

– Mój drogi – powiedział mu ojciec – mądrość osła polega na tym, żeby zaakceptować to, kim się jest, i nie buntować się przeciwko temu, czym obdarzyła cię natura.

– Zajmij się czymś poważnym – doradzała babka, stara oślica. – Są w życiu rzeczy ważne i rzeczy nieistotne, a ty, może z racji na swój młody wiek, skupiasz się tylko na tych ostatnich.

– Spróbuj docenić, ile dobrego płynie z tego, że masz takie kopyta – mówił dziadek. – Zobacz, jakie możliwości otwiera to przed tobą.

– Może problem z kopytami jest problemem zastępczym – zastanawiała się ciotka, która miała nieco zacięcia psychologicznego – a tak naprawdę gnębią go jakieś znacznie poważniejsze kwestie?

Tylko jeden wuj osioł, który zresztą uchodził za dziwaka i nikt w całej rodzinie go nie poważał, powiedział tak:

– Mały osiołku, jeżeli uważasz, że sprawa twoich kopytek jest rzeczywiście ważna, to powinieneś zrobić wszystko, żeby to zmienić. Czasem bowiem marzenia i ich realizacja są ważniejsze niż to, co wydaje się być ustalonym i niezmiennym porządkiem rzeczy.

ALBO albo Postjungiści 2/2014

Nowość: „ALBO albo” Postjungiści 2/2014

Polecamy najnowszy zeszyt czasopisma „ALBO albo”
POSTJUNGIŚCI (2/2014)

awangarda, kontynuatorzy, indywidualiści 

ALBO albo Postjungiści 2/2014 W księgarni internetowej można zapoznać się ze streszczeniami poszczególnych tekstów.

Spis treści

Od Redakcji

Jungowskie inspiracje
Nowe inspiracje na polu postjungowskiej psychologii – Andrew Samuels
Inspiracje jungowskie i rewizja paradygmatu – Zenon Waldemar Dudek

Od psychologii do autopsychoterapii
Survival Kit, czyli jak przetrwać w psychoterapii zorientowanej na proces – Tomasz Teodorczyk
Od psychoanalizy do mitoanalizy. Psychologia Junga w aforyzmach i komentarzach – Zenon Waldemar Dudek

Archetypy w kulturze
Samarytanin, Dobry Ojciec, Łazarz jako teologiczne archetypy chrześcijaństwa – Tadeusz Kobierzycki

Nasze tożsamości
Ciało i bogowie. Joseph Campbell i jego wizja natury ludzkiej – Tomasz Olchanowski
Na tropie tajemnic homoseksualności. Z zapisków radzieckiego wenerologa – Paweł Fijałkowski

Dialog kultur
Wychodząc z Cienia. Feminizm arabski – Ewa Machut‑Mendecka

Z poetyki archetypów
Zła, dobra, brzydka. Amerykańska historia w spaghetti westernach – Tomasz Bohajedyn
Postjungista audiowizualny John Boorman i jego arturianizm – Piotr Toczyski
Poezje: Dziennik, ***[odwróć się do mnie], *** [nie będziesz tym kto umrze] – Ireneusz Kaczmarczyk
Jak mały osiołek zdobył swoje nowe kopytka (Baśń dla najmłodszych) – Tomasz Teodorczyk

Na granicy epok

Arnolda Mindella i Viktora Frankla wizja sensownych relacji – Aleksandra Kondrat

Forum psychologii kultury
Sprawozdania: I Konferencja Interdyscyplinarna „Psychoterapia a kultura” – Zenon Waldemar Dudek
Projekt „Wolność”– Galeria Rusz (Toruń)
Eseje: Refleksje nad tłumaczeniem „Czerwonej księgi” Junga – Elwira Blazewicz

Liczba stron: 192
Oprawa: miękka
ISSN: 1230-0802
Format: 160×230 mm
Cena w księgarni internetowej: 29,90 zł   22,00 zł

Droga powstaje, gdy idziesz - Julie Diamond, Lee Spark Jones

Nowość: „Droga powstaje, gdy idziesz”

Dr Julie Diamond oraz dr Lee Spark Jones polecają

 

Droga powstaje, gdy idziesz - Julie Diamond, Lee Spark Jones

DROGA POWSTAJE, GDY IDZIESZ
Psychologia procesu w praktyce

W książce opisana jest historia powstania pracy z procesem, aktualne kierunki jej rozwoju, a także podstawowe założenia i narzędzia, którymi ona dysponuje. (…) Studia przypadków i propozycje ćwiczeń, dostarczające praktycznej wiedzy, przydadzą się wszystkim terapeutom, którzy chcą wzbogacić swoją praktykę o nowe umiejętności.

Książka napisana jest w przystępny i ciekawy sposób. Czytelnik odnajdzie w niej wiele informacji, które pomogą mu zrozumieć, co dokładnie dzieje się podczas sesji terapeutycznej. Pozna też konkretne metody pracy z ludzkim doświadczeniem, które opierają się na umiejętności obserwowania zachodzących zjawisk oraz dostrzegania sygnałów klienta. Ta wciągająca i przyjemna lektura może stać się inspiracją dla wielu osób.

Amy i Arny Mindell
* * *
Gdy Arnold Mindell, twórca psychologii procesu, prezentował swoją koncepcję w Instytucie Junga w Zurychu, zatytułował swój wykład Psychologia Junga ma córkę. Praca z procesem to jedna z najbardziej wszechstronnych teorii inspirowanych ideami Junga w psychologii i psychoterapii Zachodu. Łączy i twórczo rozwija Jungowską koncepcję archetypów i teorię indywiduacji oraz metody pracy z klientem z filozofią taoistyczną, koncepcjami współczesnej fizyki i mądrością rdzennych kultur. To kolejna publikacja przybliżająca polskiemu czytelnikowi zastosowanie psychologii procesu. Jest znakomitym kompendium integrującym wiedzę i praktykę psychologii procesu, adresowanym do studentów, psychologów, terapeutów, pedagogów i osób zainteresowanych zrozumieniem cywilizacji, która uczy się na nowo rozumieć swoje sny.
Zenon Waldemar Dudek
* * *

Praca z procesem jest „drogą, która powstaje, gdy idziesz”. Zaczyna się tam, gdzie codzienne życie: w jego problemach i zmartwieniach, radościach, nadziejach i marzeniach. Jest to początek podróży w nieznane, gdyż pod codziennymi doświadczeniami – dużymi i małymi, namacalnymi lub ledwo dostrzegalnymi – kryją się całe światy. (…) Opierając się na własnych doświadczeniach ucznia i nauczyciela, przedstawiamy nasze spojrzenie na pracę z procesem, jej historię, pojęcia i techniki. Nie jest to ostateczna wersja pracy z procesem, bo taka nie istnieje. W tej książce koncentrujemy się na pracy z klientami indywidualnymi.

Z Wprowadzenia
* * *
Dr Julie Diamond (magisterium z psychologii zorientowanej na proces) studiowała pracę z procesem wraz z Arnoldem Mindellem od 1981 roku. Była jedną z założycielek Research Society for Process-Oriented Psychology w Zurychu w Szwajcarii. Obecnie wykłada w Process Work Center of Portland Graduate School; jest współautorką programu studiów magisterskich. Prowadzi prywatną praktykę w Portland oraz uczy pracy z procesem na całym świecie.Dr Lee Spark Jones jest licencjonowanym psychologiem z przeszło dwudziestoletnim doświadczeniem w prowadzeniu terapii dla par, jak również terapii indywidualnej, rodzinnej oraz grupowej. Ukończyła studia magisterskie z pracy z procesem, której naucza w Europie, Australii oraz Stanach Zjednoczonych. Obecnie zajmuje się koordynacją oraz rozwojem badań w Process Work Center of Portland Graduate School.

Liczba stron: 196
Rok wydania: 2014
Oprawa: miękka
Wydanie: pierwsze
Tłumaczenie: Aleksandra Raczyńska
ISBN: 978-83-61538-69-1
Seria: Ścieżki Psychoterapii
Format: 145×205 mm

Spis treści

Przedmowa do polskiego wydania
Podziękowania
Wprowadzenie

Rozdział 1: Historia pracy z procesem
1.1. Psychologia Junga ma córkę
1.2. Wielki krok naprzód
1.3. Świat puka do drzwi
1.4. Ku psychologii Śnienia

Rozdział 2: Podstawowe pojęcia w pracy z procesem
2.1. Podążanie za przepływem procesu
2.2. Różnicowanie przepływu procesu
2.3. Zauważanie i rozwijanie procesu
2.4. Kto podąża za procesem?
2.5. Metaumiejętności

Rozdział 3: Sporządzanie mapy procesu
3.1. Sposoby rozumowania przydatne podczas tworzenia mapy procesu
3.2. Umiejętności percepcyjne przydatne podczas tworzenia mapy procesu
3.3. Zdobywanie informacji opartych na doświadczeniu zmysłowym
3.4. Odnajdywanie drzwi do śnienia

Rozdział 4: Język śnienia
4.1. Kanały
4.2. Kanały złożone
4.3. Amplifikacja doświadczenia z uwzględnieniem kanałów
4.4. Feedback
4.5. Podążanie za procesem za pomocą feedbacku

Rozdział 5: Jak swobodnie poruszać się w rzeczywistości śnienia
5.1. Poszerzanie zakresu występowania sygnału
5.2. Praca z figurami sennymi
5.3. Role i odgrywanie ról
5.4. Praca z krytykiem za pomocą odgrywania ról

Rozdział 6: Sfera poczuć i doświadczenie śnienia
6.1. Doświadczanie migotliwych sygnałów w kanałach
6.2. Metody rozwijania migotliwych sygnałów
6.3. Metaumiejętności przydatne w pracy na poziomie poczuć
6.4. Przykłady zastosowania pracy ze sferą poczuć

Rozdział 7: Na progu nieznanego
7.1. Czym jest próg?
7.2. Rozpoznawanie progu
7.3. Metaumiejętności przydatne w pracy z progiem
7.4. Praca z progiem
7.5. Progi i poziomy świadomości
7.6. Trzy poziomy świadomości w pracy z progiem

Rozdział 8: Mit życiowy i długoterminowe progi
8.1. Długoterminowe progi, świadomość i mit życiowy
8.2. Przykład pracy z długoterminowym progiem i mitem życiowym
8.3. Umiejętności potrzebne w pracy z długoterminowym progiem 8.4. Metaumiejętności przydatne w pracy z długoterminowym progiem

Epilog
Bibliografia

Spotkanie z dr. Bogną Szymkiewicz

Bogna SzymkiewiczFundacja Nowy Świat Kobiet zaprasza na spotkanie z cyklu „Kobiety twórczynie” – z dr Bogną Szymkiewicz, autorką książki Zranione stany świadomości (Eneteia, 2006), redaktorką naukową antologii Psychologia procesu. Teoria i praktyka (Eneteia, 2013).
Spotkanie odbędzie się 21 marca w godzinach 19.00–21.00 w siedzibie Fundacji Nowy Świat Kobiet, ul. Gałczyńskiego 3 lok. 12.

Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc prosimy o zgłoszenia mailowe na adres: hania@nowyswiatkobiet.pl.

Więcej informacji na stronie www.nowyswiatkobiet.pl.

Dlaczego piszę o pracy z procesem?

Teorie nie są dla mnie najważniejsze. Tak naprawdę interesuje mnie subiektywne doświadczenie, takie jakie jest – czasem zamglone, trudne, dziwne, niezrozumiałe, pomieszane. Teoria potrzebna mi jest do tego, by tworzyć mapy, które mogą się przydać w różnych momentach wędrówek po wewnętrznym świecie. Psychologia procesu nadaje się do tego szczególnie. Koncepcja pracy z procesem jest wyjątkową formą, która pomaga doświadczenie porządkować i rozumieć, bez utraty indywidualnego charakteru i nie-poznanej-nigdy-do-końca tajemnicy.

W ubiegłym roku, po 10 latach, ukazało się pod moją redakcją nowe, zmienione i rozszerzone wydanie antologii tekstów dotyczących psychologii procesu. Obecna wersja zawiera większość tekstów z poprzedniego wydania, a także nowe artykuły, wcześniej nie publikowanie. Są wśród nich opracowania teoretyczne, opisy przypadków, eseje i wywiady; autorami są osoby, który przez wiele lat zajmowały się lub zajmują pracą z procesem. Książka i w treści, i w formie ukazuje wielość poziomów i różnorodność tej koncepcji.