X Forum Inspiracji Jungowskich Inteligencja archetypów

Tak się złożyło, że „bohaterem” jubileuszowego, X Forum, było pojęcie, które nierozerwalnie zrosło się z nazwiskiem Junga – archetyp. Dlatego też, kiedy próbujemy uchwycić znaczenie archetypu, najpierw sięgamy do prac szwajcarskiego uczonego, potem poszukujemy analogii w historii filozofii czy też w mitach różnych kultur. Nierzadko sięgamy po pozycje z biologii, fizyki, matematyki, medycyny, by za chwilę “unieść się” w kierunku teologii i religioznawstwa. Badanie archetypów wymaga podejścia interdyscyplinarnego, ale i tak, jako że należą one do sfery nieświadomości zbiorowej i stanowią fundamenty naszej psyche, wciąż wymykają się naszemu poznaniu. Wręcz nie mogą być poznane, ponieważ to dzięki nim posiadamy dyspozycje do myślenia i poznawania. Poznajemy nasze poznawanie, a poprzez to odkrywamy sensy, ponieważ podróżujemy wówczas do źródeł nas samych jako jednostek i stworzonych przez nas, jako gatunek, kultur. Co ciekawe w związku z tematem, poszczególne sesje konferencyjne i wystąpienia ułożyły się (na pewno wielka w tym zasługa Redakcji ALBO albo) wedle „archetypowego” scenariusza: od prezentacji zasady rezonansu, poprzez archetyp per se, problematykę archetypów i symboli w filozofii, badaniach psychologicznych i marzeniach sennych, po wizualny wykład ukazujący archetyp zaktualizowany.

Wykład inauguracyjny, „Świat jako ton i zasada rezonansu”, który wygłosił prof. dr hab. Krzysztof Maurin, stanowił doskonałe wprowadzenie w tematykę konferencji, ponieważ dzięki niemu mogliśmy skonfrontować się z prawdą, że „Każde stworzenie (na świecie) wibruje, drga, stanowiąc wielki instrument muzyczny. (…) A Dusza Świata gra na owej harfie, tworząc symfonię czy też harmonię świata, którą jest kosmos. (…) W rezonansie, spotkaniu tych dwóch wibrujących organizmów (czy lepiej: organów Duszy Świata), powstaje świat własny danego stworzenia”. Zdaniem Maurina, zasada rezonansu objawia się w filozofii jako teoria poznawcza (tylko podobne może zrozumieć podobne), ma zastosowanie w homeopatii Hanemanna, w estetyce – dzieło sztuki wtedy przeżywamy, kiedy jesteśmy z nim w rezonansie, jak również wpływa na nasz stosunek do danych kultur czy narodów.

Po wykładzie inauguracyjnym przyszła kolej na Sesję I – Dlaczego archetypy?
Ważnym punktem całej konferencji okazało się wystąpienie ks. dra Kazimierza Pajora: „Inteligencja archetypów – jej podstawy i empiryczne manifestacje”. Autor „Psychologii archetypów Junga” niezwykle precyzyjnie i z wielkim znawstwem problematyki przedstawił rozróżnienie pomiędzy archetypem per se (jako takim, samym w sobie) jako „praformą psychicznych reakcji” a jego manifestacjami (archetyp zaktualizowany), które dotyczą archetypowych wyobrażeń. Cechy archetypu per se to: dziedziczność, kolektywność, numinalność. Istotnym punktem prelekcji było wskazanie na, wciąż często spotykane u tych, którzy inspirują się Jungiem, błędne utożsamianie archetypu z symbolem i ze stereotypem. Ja, piszący te sprawozdanie, czuje się zobowiązany podziękować ks. dr. Pajorowi za zawrócenie mnie (jak i wielu polskich autorów) z fałszywej drogi, do początku podróży, od którego zaczyna się rozumieć – co tak naprawdę znaczyć może archetyp.

Sesję I zakończył referat dr Mirosława Piróga, który przedstawiając “Teorię archetypów z perspektywy filozofii” stanął przed trudnym zadaniem z powodu precyzyjnej prezentacji koncepcji archetypów przez swego przedmówcę. Na szczęście referat dotyczył nie tyle skonstruowania ogólnej teorii archetypów, co wykazania epistemologicznych trudności wiążących się z tym zagadnieniem. Prelegent wprowadził interesujący wątek historyczno-filozoficzny, przedstawiając w skrócie tradycje filozoficzne (od Platona do Kanta), które ukształtowały poglądy Junga. Cennym i inspirującym punktem wystąpienia Piroga była dokonana przez niego analiza wpływu filozofii witalistycznej H. Driescha i E. Bleulera na jungowską koncepcję archetypów.

Sesja II: Typy i archetypy sprowadziła nas z Nieba na Ziemię. Po “zwiedzeniu” świata idealistycznych koncepcji teologicznych i filozoficznych przyszła kolej na zaprezentowanie praktycznych aspektów psychologii jungowskiej. Sesję otworzył referat prof. dra hab. Czesława Nosala: “Archetypy, typy, osobowość”. Jak możemy zorientować się już po tytule – wystąpienie było poświęcone badaniom typów osobowości w perspektywie psychologii analitycznej. Jednakże, bynajmniej wykład nie tylko łączył się ze sprawozdaniem z empirycznych badań, lecz autor, za co należą się mu słowa uznania, najważniejszą część swej prelekcji poświęcił analizie pojęcia “struktury archetypowe”, m.in. dokonał interpretacji łańcucha archetypy – struktura cienia – typ psychologiczny. W swych rozważaniach, opierając się na Jungu, rozwijał niektóre koncepcje szwajcarskiego uczonego, konfrontując je z odkryciami i poglądami psychologów ewolucyjnych.
Wystąpienie prof. dr hab. Pawła Boskiego pt. “Wzorce myślenia z perspektywy psychologii międzykulturowej” dotyczyło bardzo istotnego dla współczesnej kultury zagadnienia, mianowicie, czy ludzie na całym świecie myślą w ten sam sposób. Autor na podstawie badań R. Nisbetta oraz swoich własnych przedstawił przekonywające dowody na istnienie dwóch paradygmatów myślenia: zachodniego (analityczny, przestrzegający zasad logiki, chciałoby się rzec arystotelesowskiej) i wschodniego (holistyczny, kontekstowy, preferujący zasadę nie-sprzeczności). Podczas wykładu prof. Boski odwoływał się m.in. do poglądów Levy-Brühla, a także zaprezentował wyniki testów przeprowadzonych na grupie młodych Amerykanów i Chińczyków dotyczących, co było najciekawsze, różnic pomiędzy nimi w postrzeganiu figur i tła.
Warto odnotować, że samo pojęcie wzorca jest czymś wtórnym w stosunku do archetypu, co najwyżej wykazuje związek z archetypem zaktualizowanym, który manifestuje się w danym kontekście kulturowym.

Sesja III: Od archetypów do kultury była związana z archetypami zaktualizowanymi, które przejawiają się w mitach, marzeniach sennych oraz symbolach kultury. Dr Andrzej Pankalla wygłosił referat pt. “Jesteś opowieścią. Czy chcesz ją zmienić? Autor, inspirując się koncepcjami (pozostającego pod wpływem Junga i Campbella) Sama Keena poruszył kwestię mitu personalnego i wprowadził nas w pasjonujące zagadnienie mitoterapii. Wystąpienie koncentrowało się wokół pojęć: prawdy narracyjnej jako idei “realnie wyobrażonych” treści psyche oraz tożsamości i współczesnej “rozmytej tożsamości”. Wykorzystując własne doświadczenie wyniesione z kontaktów z ludami, które przynależą do tzw. kultur pierwotnych, a także fakt, że sam przynależy do świata współczesnej cywilizacji, dr Pankalla skonfrontował słuchaczy z poglądem mówiącym, iż wymyślamy siebie oraz jesteśmy wymyślani przez innych, co może dla naszego losu być zarówno czynnikiem twórczym, jak też destruktywnym. Stąd też, zdaniem Keena, celem psychoterapii, paradoksalnie, bywa nieraz pomaganie w gubieniu tożsamości…
Następne wystąpienie: “Wielkie sny historii”, autorstwa redaktora naczelnego pisma Albo albo – Zenona Waldemara Dudka poświęcone było psychologicznemu znaczeniu marzeń sennych oraz obecności znaczeń archetypowych nie tylko w snach, ale też w twórczych wizjach, ideach naukowych, światopoglądzie jednostki, myśleniu epoki. Jednak głównym tematem referatu były sny, które zmieniły bieg historii. Autor skupił swą uwagę na snach Kartezjusza (niestety, jako że czas “gonił” , możliwe stało się przedstawienie tylko paru wybranych sennych wizji), jak również napomknął o słynnym śnie Kekulego (objawienie struktury benzenu). Przypomniał także nam fakt, iż dawne cywilizacje niezwykle ceniły wiedzę zawartą w marzeniach sennych, uznając je za szczególne źródło poznania.

Na zakończenie swej prelekcji Zenon Waldemar Dudek poruszył istotną kwestię dotyczącą zastosowania teorii archetypów do badania dwu komplementarnych aspektów marzeń sennych: psychologicznego i kulturowego.

Po krótkiej przerwie przyszła kolej na zamykający sesję referat dra Jerzego T. Bąbla pt. “Symbolika Centrum jako miejsce integracji i odrodzenia duchowego”. Wystąpienie było bogato ilustrowane, ponieważ autor słowem i obrazem, w sposób ekspresyjny i niezwykle sugestywny, przedstawił nam archetyp manifestujący się w symbolach Centrum, począwszy od czasów archaicznych (jak wskazują dowody archeologiczne symbolika Centrum towarzyszy nam przynajmniej od stu tysięcy lat) aż do współczesności. W tych archetypowych wyobrażeniach spotykamy się z Kosmosem jako strukturą zorganizowaną (trójpiętrowość: niebo, ziemia, podziemia; cztery kierunki kardynalne: wschód, zachód, północ, południe; punkt centralny – miejsce, gdzie Wszechświat się narodził). Obserwowany Kosmos cyklicznie się poruszał wokół osi centralnej, która łączyła “pępek” Nieba z “pępkiem” Ziemi. Co ciekawe, niemal każda z ludzkich społeczności aż do XX w. włącznie sądziła, że żyje w centrum świata. W zasadzie całe nasze życie jest drogą od Centrum do Centrum, dlatego też w sposób znaczący odsyłają nas do Centrum jako prapoczątków życia symbole związane z doświadczeniem śmierci. Dzięki wystąpieniu dr Bąbla słuchacze mogli sobie uświadomić, że np. mogiła i krzyż stanowią kontynuację tychże archaicznych wyobrażeń, ponieważ są związane z symboliką Centrum (chrześcijańska Góra Kosmiczna – Golgota z krzyżem Chrystusa). Pełne znaczeń okazują się być słowa księdza wypowiadane podczas ceremonii pogrzebowej: “Z prochu powstałeś, w proch się obrócisz” oraz rytualny gest rzucenia garści piachu, dzięki czemu zmarły jest “odesłany” do prapoczątków życia. Jak referował dr Bąbel: “Tak więc nieboszczyk zostaje ostatecznie umieszczony w “pępku świata”, w miejscu najświętszym. Zostaje również symbolicznie utożsamiony ze swym praojcem Adamem, który będąc pochowany pod krzyżem, został odkupiony przez kapiąca nań krew Zbawiciela”. Można było odnieść wrażenie, że ta część wystąpienia najsilniej wstrząsnęła uczestnikami konferencji.

Sesja IV: Psychologia kultury a mądrość życiowa była dyskusja panelową i w zasadzie podsumowaniem tego, co mogliśmy usłyszeć podczas konferencji. Tym niemniej, zarówno prowadzący dyskusję: prof. dr hab. Ewa Machut Mendecka i red. Zenon Waldemar Dudek, jak i biorący w niej udział: prof. dr hab. Halina Romanowska-Łakomy, dr Jadwiga Wais, dr Tomasz Olchanowski oraz aktywnie włączający się dr Kazimierz Pajor – wprowadzili na Forum wiele interesujących i inspirujących wątków tematycznych.

I tak prof. dr hab. Ewa Machut-Mendecka, poruszając problematykę związaną z funkcjami psychicznymi i procesem indywiduacji, zwróciła m.in. uwagę słuchaczy na pojęcie maski (persony). Ta część wypowiedzi była dlatego istotna, gdyż autorka, w przeciwieństwie do wielu innych osób piszących na temat psychologii jungowskiej, podkreśliła konstruktywne znaczenie maski w naszym wewnętrznym rozwoju. “(…) maska (zewnętrzna część psychiki) chroni ludzki umysł, zapewnia mu kontrolę i pozwala zasymilować wewnętrzne treści świadomości. (…) zabezpiecza przed atakiem z zewnątrz i od wewnątrz.” Dające wiele do myślenia było również metaforyczne ujęcie dialogu, jaki prowadzi ego z archetypem Jaźni (Pełni), dzięki czemu nasza świadomość ulega stałemu poszerzeniu. Mówiąc o zdrowym, mocnym ośrodku tożsamości (ego), prof. dr hab. Ewa Machut-Mendecka przypomniała o trzech podstawowych funkcjach ego: samokontroli, zabezpieczeniu wartości własnej i zapewnieniu poczucia tożsamości. Dzięki temu mogliśmy się przekonać, że Jung nie tylko zajmował się procesami nieświadomymi, jak potocznie wielu uważa, lecz również wniósł istotny, twórczy wkład do nauki w dziedzinie badań nad fenomenem świadomości.

Prof. dr hab. Halina Romanowska-Łakomy poruszyła z kolei, ciągle kontrowersyjnie przyjmowany w naszej kulturze i będący wciąż tematem tabu, problem zadawania bezmyślnego cierpienia zwierzętom. Ten brak szacunku do innych form życia (technologia produkcji i zabijania nie tylko w celach konsumpcyjnych, lecz także w imię abstrakcji, np. kultowe, nieraz okrutne składanie ofiar ze zwierząt poświęconych siłom boskim) ma przełożenie na nasz stosunek do drugiego człowieka oraz świata natury.
Z kolei dr Jadwiga Wais dokonała próby przedstawienia Junga jako archetypu (sam twórca psychologii analitycznej dopuszczał możliwość archetypowego oddziaływania postaci historycznych) w kontekście fascynacji dziełami i osobowością szwajcarskiego uczonego w Polsce w latach 60.-70. Owa fascynacja wiązała się z tłumaczeniami tekstów Junga przez Jerzego Prokopiuka. Ta część dyskusji była okazją do wielu wspomnień i wymiany doświadczeń tych wszystkich, którzy gdzieś tam w przeszłości zetknęli się po raz pierwszy z jego twórczością. Niestety, te spotkania z psychologią jungowską, na co zwrócił uwagę m.in. dr Kazimierz Pajor, nie były wolne od wielu błędów i wypaczeń. Chodzi o to, że w powszechnej świadomości polskiej inteligencji Jung przez wiele lat funkcjonował jako gnostyk, natomiast w cieniu pozostawały, bardziej istotne, chrześcijańskie korzenie psychologii analitycznej (wpływ filozofii św. Augustyna i pism nadreńskich mistyków średniowiecznych). Autorka potraktowała archetyp Junga jako proces pobudzający nas do otwierania się na obcość i tajemniczość naszej psyche. Refleksja autorki dotyczyła również krytycznego spojrzenia na jungowski proces indywiduacji. Przede wszystkim dr Wais zarzuciła Jungowi zbytni indywidualizm (indywiduacja jako proces radykalnie samotniczy) oraz to, że wymaga od człowieka zmagającego się z samym sobą niemal postawy heroicznej. Tymczasem Jaźń możemy osiągać w związkach z innymi ludźmi. Miłości i śmierci doświadczamy w pełni z drugim człowiekiem. Najpoważniejszy zarzut autorki w stosunku do Junga dotyczył tego, iż nie zajmował się on problematyką szczęścia.
Dr Tomasz Olchanowski skupił swe wypowiedzi na zagadnieniach związanych z mądrością i wolą w psychologii jungowskiej. Mądrość jest zjawiskiem, które wymyka się próbom precyzyjnego zdefiniowania, ponieważ jest czymś więcej niż rozum i instynkt, tym niemniej jedno i drugie integruje w sobie i je przekracza. Dlatego łatwiej jest nam mówić o tym, czym mądrość nie jest. Możemy założyć po platońsku, że zło wynika z niewiedzy, ignorancji, czy po augustyńsku – ze słabości woli. Mądrość podlega podobnym wypaczeniom jak religia. Wielcy myśliciele XIX i XX w., którzy krytykowali religię mieli częściowo rację, lecz jedynie zajmowali się jej chorymi aspektami, a nie, jak Jung, jej zdrowym jądrem. Dzisiaj doskonale wiemy, że religia może być systemem podtrzymującym władzę (Marks), bywa i projekcją ludzkich pragnień (Feuerbach) i resentymentem, zemstą słabych i uciśnionych nad ludźmi dostojnymi (Nietzsche), czy też formą nerwicy natręctw (Freud), ale jest i czymś więcej, czymś konstruktywnym, prowadzącym nas i kulturę do pełni rozwoju. Dr Olchanowski wskazał w swej refleksji na praktyczną zależność pomiędzy procesem indywiduacji a siłą woli. Przecież – wedle Junga – siła woli jest ściśle związana ze stopniem rozwoju i szerokością świadomości, a do tego prowadzi proces indywiduacji. Jest potencjałem energii, którym dysponuje “ja”, ukierunkowanej i kierowanej przez świadomość. Nie jest przypadkiem, że Jung traktował takie pojęcia, jak niewola i opętanie, czy też uzależnienia (projekcja destruktywnego Cienia na osobę, używki czy obłędną ideę) i opętanie jako synonimy.
Red. Zenon Waldemar Dudek stał dzielnie na straży porządku dyskusji i co jakiś czas, zachęcając publiczność do pytań, wtrącał niezmiernie cenne uwagi dotyczące błędów popełnianych przez autorów zmagających się z teorią archetypów. Stwierdził, że wartości archetypowe są niezbędne dla indywidualnego spełnienia się w kulturze (czyż nie jest to dla wielu szczęściem?). Niejako podsumowując X Forum, przestrzegł nas wszystkich, że “Utrata więzi z archetypem może osiągać rozmiary masowe i powodować degenerację kultury, upadek życia duchowego, podporządkowanie życia wartościom materialnym, a w stosunkach międzyludzkich rozpad więzi, podatność na zewnętrzną manipulację, utratę więzi międzypokoleniowych, kult władzy i ciała (fortyfikowanie ego)”. To tylko niektóre z tematów poruszanych na, jakże owocnym, X Forum Inspiracji Jungowskich. Na zakończenie konferencji red. Zenon Waldemar Dudek w imieniu swoim i innych organizatorów zaprosił prelegentów, słuchaczy i wszystkich zainteresowanych na przyszłoroczne, zapowiadające się pasjonująco, ponieważ sięgające do źródeł psychologii głębi – XI Forum Inspiracji Jungowskich: JUNG A FREUD.

 

Tomasz Olchanowski

Zobacz także: