Nowa biopolityka: od selfhood do brainhood prof. dr hab. Wojciech Burszta

Referat przedstawi problem, w jaki sposób budowana jest dzisiaj nowa wersja biopolityki neoliberalnej, w ramach której coraz bardziej wpływowy dyskurs neuronauk wprowadza zrewidowane rozumienie tego, kim jesteśmy. Jest to tytułowe przejście od selfhood do brainhood, nazywane także wyobrażeniem „podmiotu mózgowego” (cerebral subject). Technologie, w postaci np. animacji komputerowych działania mózgu, służą perswazji na rzecz pożądanego neoliberalnego modelu subiektywności. Brainhood to idea wiążąca człowieka z jego biologiczną materialnością, zakładającą jego plastyczność i nieustanne otwarcie na nowe wyzwania i modyfikacje. W ten sposób technologia służy pochwyceniu naszego indywidualnego losu przez biopolitykę zarządzania i kontroli.

Wszechświat jako maszyna. O bez-dusznym projekcie nowożytnościdr hab. Mirosław Piróg

Na przemiany, jakie nastąpiły w kulturze europejskiej w ciągu ostatnich pięciu stuleci, można spojrzeć z wielu różnych punktów widzenia. Jednym z najbardziej interesujących wydaje się zwrócenie uwagi na to, jakie przemiany w obrazie świata pojawiły się pod wpływem rozwoju nauki i techniki. W swym wystąpieniu chciałbym zwrócić uwagę na filozoficzne i światopoglądowe podłoże owego rozwoju, ukazując, jak pierwotne zredefiniowanie człowieka i jego relacji do świata przyczyniło się do powstania cywilizacji naukowo-technicznej. Ważnym elementem moich rozważań będzie pokazanie, jak istotne redukcje w obszarze tego, co nazywano w tradycji filozoficznej ludzką duszą, przyczyniły się do ukształtowania współczesnego technopolu.

Spór o człowiekaks. dr Kazimierz Pajor

Pytaniem o istotę człowieka zajmowały się w przeszłości religie, systemy filozoficzne, ideologie polityczne, a współcześnie próbują to czynić nauki empiryczne. W historycznym sporze o koncepcję człowieka pojawiały się tendencje redukcjonistyczne, które współcześnie dosięgły zenitu, sprowadzając istotę człowieka do neuronu. Na przestrzeni całej historii, z małymi wyjątkami, za konstytutywny element istoty człowieka uważano metafizyczną zasadę życia (duszę), która decydowała o wielkości i godności człowieka, niezależnie od jego zdolności fizycznych, psychicznych, intelektualnych. Ona to pozwalała zachować poczucie własnej wartości i przezwyciężać kryzysy egzystencjalne. Natomiast współczesne koncepcje redukcjonistyczne najwyraźniej osłabiają poczucie własnej wartości oraz powiększają niebezpieczeństwo psychicznych załamań i depresji.

Mysz i krew u Flaubertadr Jadwiga Wais

W średniowiecznej „Legendzie o Świętym Julianie Szpitalniku” Gustave Flaubert przedstawia najtrudniejszą do pojęcia formę przemocy. Jest to rzeź dla rzezi, skrajne uzależnienie od zabijania, obsesja „brodzenia we krwi”. Zaślepiony sprawca zamienia żywe istoty, zwierzęta i ludzi w rzeczy, sam stając się maszyną. Miłość i śmiech mogą przemienić Julianów na powrót w istoty widzące i czujące.

Renesans zainteresowania procesami intuicjiprof. dr hab. Czesław S. Nosal

Zainteresowanie  mechanizmami przetwarzania intuicyjnego nabierało w historii psychologii  coraz większego znaczenia w różnych kontekstach teoretycznych. Pierwszy łączy się ściśle z powstaniem psychoanalizy i psychologii analitycznej, a więc tych dziedzin wiedzy, w obrębie których centralne stały się mechanizmy przetwarzania  nieświadomego. Jungowi zawdzięczamy wszak dostrzeżenie niejednorodności funkcji świadomości i roli intuicji jako jednej z nich. Współcześni psychologowie poznawczy, akcentujący rolę przetwarzania analitycznego versus intuicyjnego, kontynuują ten kierunek badań, nie zawsze zwracając należytą uwagę na historię rozwoju tej problematyki. Wspomniana tu opozycja, to w gruncie rzeczy zwrócenie uwagi na hierarchiczną organizację przetwarzania w ludzkim umyśle. W takich ramach teoretycznych intuicja, w różnych jej odmianach, nabiera  funkcji procesu podstawowego warunkującego bazę ludzkiego umysłu i jego funkcjonalną jedność. Oznacza to że wszystkie procesy poznawcze, od elementarnych do złożonych, opierają się na pewnej bazie globalnej  determinowanej intuicją.

Człowiek i metropolia. Dyskursy architektury XX i XXI wiekudr hab. Paweł Możdżyński

Każdy obiekt architektoniczny jest obdarzony znaczeniem, stanowi część kultury, wynika z określonej ideologii twórczej, niesie wizje człowieka, miasta, społeczeństwa. Architektura jest w swej istocie polityczna. Wieki XX i XXI były czasem dynamicznego powstawania i rozwoju szkół architektonicznych i tworzonych przez nie dyskursów. W referacie zostanie nakreślona krótka diagnoza wybranych narracji architektonicznych, poruszających problem współistnienia wartości humanistycznych i techne,  w tym: planowanie życia jednostki i zbiorowości; inżynieria a sztuka; relacje: intelekt–emocje–duchowość; rola racjonalności i irracjonalności architektury w zakorzenieniu w świecie; zmiana w architekturze: konstrukcja–dekonstrukcja–organizm–zmysły; relacje między architektem a mieszkańcem/klientem.

Psyche w sidłach technologii Zenon Waldemar Dudek

Przyspieszenie cywilizacyjne w XX i XXI wieku zamieniło człowieka w socjologiczną statystyczną maszynę – zarządzanie osobowością, sterowanie finansami, poglądami politycznymi, funkcjonowaniem na szczeblach kariery w korporacji osiągnęło wysoki poziom skuteczności. Mechanizmy instrumentalnego sterowania i interwencji, masowej manipulacji, inwigilacji i kontroli tego, co wewnętrzne, i tego, co psychiczne, czynią z człowieka „produkt” technologiczny.

Życie społeczne XXI wieku w wielu obszarach działa jak „park maszyn”, czyli niby-wspólnota socjotechnicznie sterowanych niby-ludzi. Techniczny wpływ na człowieka, klienta, ucznia, pracownika, obywatela odbywa się nie tylko na poziomie ciała i myśli, ale także podprogowych skojarzeń, wyobraźni i emocji. Skolektywizowana i zdepersonalizowana edukacja przygotowuje młodzież do walk gladiatorów, którzy są zdolni do nieustającej walki na śmierć, ale niezdolni do życia. Mając do wyboru interwencje medyczne jako sposób na chorobę, psychoterapię jako metodę na cierpienie, in vitro jako narzędzie do powołania życia, a eutanazję jako sposób na śmierć, człowiek Zachodu zaczyna pokładać wiarę w Technopol jako mityczną krainę, w której technokracja może zastąpić humanokrację.

Referat podejmuje próbę refleksji nad kryzysem kultury XXI wieku, która wyzwoliła z natury umysł techniczny i pozwoliła mu stać się demonem prześladującym człowieka. Stawia też pytanie, czy opętany technologią, zamknięty w krainie technicznych sztuczek człowiek potrafi jeszcze tworzyć i współtworzyć kulturę? Czy potrafi jeszcze realizować swój twórczy instynkt i rozpoznawać świat wartości, które nie są produktem umysłu technicznego?

Kultura w jaskini Technopolu – dr Tomasz Olchanowski

Jedną z cech naszej epoki jest „wysyp” tak zwanych ekspertów od wszystkiego („cieni” Starych Mędrców i Wielkich Matek), którzy atakują nas za pomocą poradników, książek, rubryk w gazetach, programów telewizyjnych czy reklam. Eksperci od żywienia, życia seksualnego, pielęgnowanie niemowląt i wychowania dzieci, a nawet od spacerów, szczęścia, miłości, czy przeżyć religijnych spełniają jedne niezwykle „ważne” zadanie: mianowicie są dowodem na to, że technopol zamienia istotę ludzką w bezradnego i niedojrzałego konsumenta. Eksperci wbili się klinem między matkę i dziecko, między kochanka i kochankę. Każda niemal czynność regulowana przez przechodzącą z pokolenia na pokolenie mądrość natury (instynkt, intuicja) i kultury została raptownie przedefiniowana, zdekonstruowana, przesłonięta za techniczną, bełkotliwą nowomową, wytarta i rozpisana na nowo. Zamiast głosu dajmona, przeznaczenia, powołania rozbrzmiewa głos doradcy zawodowego; o mądrości wieszczy certyfikat; o wielkości dzieła nie jego treść, lecz tak zwane punkty z korporacyjnej listy; zamiast samotnego geniusza, któremu przypisuje się wszelkie możliwe odchylenia od normy mamy hipernormalny zespół badawczy. Siła technopolu polega na tym, że zainfekował on także umysły terapeutów, psychologów, pedagogów, kulturoznawców, w rezultacie nieraz ulegają zafałszowaniu biografie jednostek, ponieważ wybierane są z nich tylko elementy pasujące do wyznawanej przez badacza teorii, co sprawia, że z tych biografii usuwany bywa główny bohater.

Więcej informacji: