19 Forum Inspiracji Jungowskich TERAPIA I KULTURA 8 marca 2014, Biblioteka Narodowa, Warszawa Informacje i zgłoszenia: forum.eneteia.pl

Zobacz także:

Program

10.00–10.20 Inauguracja Forum: Czy terapia potrzebuje kultury, czy kultura potrzebuje terapii? – Zenon Waldemar Dudek, red. nacz. „ALBO albo. Problemy psychologii i kultury”

Sesja I

10.20–10.55 Terapia świata – głęboka demokracja – Tomasz Teodorczyk

10.55–11.30 Terapie ukierunkowane kulturowo – Zenon Waldemar Dudek

11.30–11.50 Dyskusja

przerwa 11.50–12.10

Sesja II

12.10–12.45 Portret muzyczny na przykładzie anoreksji – dr Elżbieta Galińska

12.45–13.05 Dyskusja

przerwa obiadowa 13.05–14.00

Sesja III

14.00–14.35 Filozofia zdrowia – dr hab. Andrzej Kapusta

14.35–15.10 Inteligencja pierwiastków i medycyna ortomolekularna – dr n. med. Henryk Dudek

15.10–15.30 Dyskusja

przerwa 15.30–15.50

Sesja IV

15.50–16.20 Mandala – aspekt kulturowy i psychoterapeutyczny – Agnieszka D. Fok,
Katarzyna Plucińska

16.20–16.50 Astrologia z perspektywy psychoterapii – Wojciech Jóźwiak

16.50–17.10 Dyskusja

17.10–18.00 Dyskusja nad tematem głównym i podsumowanie Forum

Tematy refleksji i dyskusji: • Leczenie ciała a leczenia duszy • Terapia, autoterapia, uzdrawianie
• Granice zdrowia i normalności • Terapia, sztuka, arteterapia • Paradygmaty kulturowe terapii

Organizatorzy zastrzegają sobie możliwość zmian w programie.

Warunki uczestnictwa

  • Uczestnicy 18 Forum (2013), prenumeratorzy ALBO albo 2011 i 2013, młodzież, studenci, emeryci, renciści: 170 zł (do 05.03. oraz na miejscu).
  • Pozostałe osoby: 190 zł (do 05.03 oraz na miejscu).

Terminy dotyczą zaksięgowanych wpłat na konto wydawnictwa, a nie dnia zgłoszenia.
W ramach opłaty uczestnicy otrzymują materiały konferencyjne oraz posiłek obiadowy.

Ilość miejsc ograniczona, decyduje kolejność wpłat.

Zgłoszenie uczestnictwa

W celu rejestracji na konferencję należy:

  • dokonać wpłaty odpowiedniej kwoty na numer konta (zaksięgowanej do 05.03.):

ENETEIA, ul. Zwierzyniecka 8A/21, 00-719 Warszawa

28 1140 2017 0000 4402 1014 5763

(z dopiskiem “19 Forum”)

Formularz tradycyjny prosimy przesłać mailem, pocztą lub faxem na adres Redakcji.

Od 06.03. prosimy o wnoszenie opłaty gotówką bezpośrednio na konferencji.

W wypadku rezygnacji z uczestnictwa organizatorzy nie zwracają wpłaty.

Informacje o konferencji w wersji PDF oraz PNG.

Kontakt

Wydawnictwo ENETEIA
ul. Zwierzyniecka 8A/21,
00-719 Warszawa

tel. 22 840 84 60, 608 444 949, fax 22 840 84 61

e-mail: forum@eneteia.pl

Patronat medialny: Magazyn Psychologiczny “Tu i Teraz” 

Rejestracja i dojazd

Rejestracja uczestników odbywa się w sekretariacie, czynnym od godziny 9.00.
Prosimy w miarę możliwości o punktualne przybycie na konferencję (przed godziną 10.00).

Na miejscu znajdować się będzie stoisko wydawnicze z bogatą ofertą naszych tytułów z księgarni internetowej.
Płatność wyłącznie gotówką.

Dojazd (z okolic Dworca Centralnego):

– przystanek tramwajowy: „Dworzec Centralny” przy Al. Jana Pawła II (kierunek – Mokotów);
linie: 17, 33; należy wysiąść na czwartym przystanku: „Biblioteka Narodowa”;

– przystanek autobusowy: „Dworzec Centralny” (kierunek – Mokotów); linie: 174 (przy Al. Jana Pawła II); należy wysiąść na trzecim przystanku: „Biblioteka Narodowa” (na żądanie);

– stacja metra: „Centrum” przy ul. Marszałkowskiej/Al. Jerozolimskie; należy wysiąść na stacji „Pole Mokotowskie”;
dojście 5 minut w stronę centrum Al. Niepodległości, budynek Biblioteki znajduje się po lewej stronie.

– samochód: bezpłatny parking niestrzeżony pod budynkiem Biblioteki (wjazd od Al. Niepodległości)

Rozkład jazdy i plan podróży: www.ztm.waw.pl, www.jakdojade.pl

Wprowadzenie

Bogowie przekształcili się w choroby; Zeus nie włada już Olimpem,

lecz splotem słonecznym i dostarcza przychodniom lekarskim

pacjentów, a także zakłóca pracę mózgów u polityków i dziennikarzy,

którzy potem szerzą mentalne epidemie.
C.G. Jung. Komentarz do Sekretu Złotego Kwiatu, 1994, s. 119.

Czy terapia potrzebuje kultury, czy kultura potrzebuje terapii?

19 Forum Inspiracji Jungowskich podejmuje temat, który dotyczy centralnego problemu człowieka i jego życia w zbiorowości. Wyróżnikiem człowieka w świecie przyrody jest tworzona przez niego kultura. Tworząc kulturę, odrywamy się od świata przyrody, ale czy przestajemy być zwierzętami? Czy nasze ciało i mózg, zdobywając wiedze i opanowując język swej kultury, zmienia się zupełnie w ducha? Kim jesteśmy jako twórcy i uczestnicy kultury a kim jako istoty biologiczne? Dlaczego chorujemy na ciele i na duszy?

Od tysiącleci ludzie gromadzili wiedze o ciele i sferze psychicznej oraz poświęcali wiele energii na budowanie i pielęgnowanie tradycji, która w rytuałach, mitach i opowieściach wyrażała symboliczną i praktyczną wiedzę o człowieku jako istocie biologicznej, zatopionej w przyrodzie i kosmosie, i jako istocie kulturowej, zanurzonej w wartościach kultury.

Uniwersalnym formą opisu całości losu człowieka włączonego w życie przyrody i kultury, jest symboliczny język mitu. W czasach nowożytnych nauka zastąpiła mit, ale nie usunęła potrzeby mitu i ludzkiej potrzeby uczestnictwa w życiu symbolicznym, które jest częścią tożsamości człowieka.

Jak człowiek radzi sobie z potrzebą mitu, kiedy pozbawia go tego kultura? Czy kultura może obejść się bez mitu – tak świeckiego, jak i religijnego? Co tworzą w swej świadomości ludzie, obdarzeni genami kultury, gdy środowisko nie proponuje im przemawiającej do serca i do wyobraźni ścieżki inicjacyjnej do wnętrza kultury, co oznacza równocześnie do wnętrza siebie. Nieświadomość zbiorowa, jak tłumaczy to Jung, kompensuje brak mitu i brak inicjacji do rzeczywistości symbolicznej. Ludzie spontanicznie, masowo zaczynają wsłuchiwać się w mowę archetypów. Wymyślają mity prywatne i pielęgnują mity rodzinne, tworzą ad hoc mity doraźne, lokalne, sytuacyjne. Mitologizują rzeczywistość, aby żyć obrazem i mieć kontakt psychiczny z symbolami, dzięki czemu czują, że są istotami kulturowymi.

Kultura nie zamiera, a jedynie błądzi lub tworzy i odkrywa nowe wzorce symbolicznego pojmowania siebie i świata. Raz dryfuje na mieliznę, innym razem wypływa na szeroki ocean, przekształcając się z rytmem epok. Ulega zmianom, podobnie jak natura pulsuje rytmem pór roku. Człowiek potrzebuje mitu, bo u podłoża jego psyche drzemią energie archetypowe. Można by rzec, że zmieniają się bogowie, a człowiek jako istota kulturowa pozostaje taki sam. Ewolucja jest pewną iluzją, to sposoby adaptacji się zmieniają, ale nie człowiek. Jeśli zniknie z tradycji religia i w tej roli wystąpi nauka, nauka stanie się religią. Jeśli symbole zastąpimy znakami i przedmiotami, znaki i przedmioty zaczną odgrywać znaczenie symboliczne. Staną się idolami i fetyszami. Chorując na symbole i chorując na potrzebę mitu, dalej tworzymy mit i wciąż obcujemy ze światem obrazów i symboli.

* * *

Mówiąc o Zeusie i greckich bogach, że przekształcili się w choroby, Jung wskazuje na proces transformacji świadomości i kultury, którego skutki mogą być negatywne dla człowieka. Przestaliśmy szanować i rozumieć bogów, choć byli kiedyś ważną częścią rzeczywistości. Stali się kompleksami psychicznymi, objawami naszej niewiedzy, znakiem niezrozumienia irracjonalnej strony życia. Zdetronizowani przez racjonalną świadomość, stali się mroczną, demoniczną reprezentacją świata tajemnic i współczesnej nieświadomości. Nie umiemy prowadzić z nieświadomością dialogu, więc chorujemy – fizycznie i psychicznie. Potrzebujemy terapii ciała i leczenia duszy. Bogowie, kiedyś wspierający i udzielający porad za pośrednictwem wróżb i wyroczni astrologicznych, zostali naszymi prześladowcami.

Ta myśl Junga o zejściu bogów do sfery nieświadomej, skąd wciąż mają wpływ na ludzką psyche, przywołuje ogólne przesłanie jego psychologii. Mówi ona o niezastąpionej roli twórczego, edukacyjnego, rozwojowego, terapeutycznego, moralnego i duchowego dialogu świadomości człowieka z nieświadomością zbiorową. Przesłanie to wyraża językiem psychologii starą mądrość kulturową ostrzegającą przed niebezpieczeństwem, jakie grozi człowiekowi, który przestaje rozumieć, czym są archetypy, wpada w stan pychy (hybris). Pycha to stan inflacji ego, które detronizuje moc Absolutu i nie słucha głosu archetypów, ulegając iluzji własnej boskości.

Mówiąc innymi słowami, owa starożytna mądrość, której kontynuacją jest religijna myśl późniejszych epok, sugeruje, że niebezpieczny jest stan, kiedy ludzie nie potrafią się świadomie komunikować ze światem archetypów i przestają rozumieć swoich „bogów”. Wyparci ze świadomości stają się ich kompleksami. Będąc kompleksami, kuszą i zwodzą na manowce ego, zaburzając prawidłowy rozwój człowieka, a potem niszcząc jego poczucie integralności.

Patrząc psychologicznie na problem, można postawić pytanie: Jak rozpoznać błędny wzorzec relacji człowieka ze światem archetypów? Dlaczego potrzebujemy terapii? Co musi się wydarzyć, aby archetyp mógł działać konstruktywnie w człowieku i społeczeństwie, zamiast być demonem? Jakie procesy zachodzą w osobowości i w stosunkach społecznych, kiedy zabraknie wzorca relacji między świadomą częścią psyche a archetypami? Co się dzieje, kiedy błąd tego rodzaju zakorzenia się w kulturze i może szerzyć się masowo?

Pytań można postawić więcej. Jeśli nieprawidłową relację z archetypami nazwiemy zaburzeniem lub chorobą, to poruszony problem staje się wyzwaniem dla współczesnej dziedzin praktycznych, zwłaszcza medycyny i psychoterapii, jak też teoretycznych: nauk humanistycznych i społecznych, zwłaszcza filozofii, psychologii czy antropologii.

W dyskusji mogą pojawić się dalsze pytania: Czy kultura może być chora, a jeśli tak, czy można ją leczyć? Dlaczego ludzie prowadzą wyniszczający styl życia? Czy sukcesy medycyny, jak wszystkie wielkie wynalazki ludzkości, nie są równocześnie pułapką? Dlaczego ludzie boją się złych snów i koszmarów i poszukują wyjaśnienia znaczenia, które się w nich kryje? Dlaczego jedni idą do lekarza lub psychoterapeuty, a inni szukają pomocy u astrologów, wróżek, szamanów i uzdrowicieli? Co znaczy, że choroba jest nieuleczalna? Czy sztuka ma własności lecznicze, a jeśli tak, to dlaczego? Jak na ciało, mózg i psyche działa muzyka? Jeśli potrafi pomagać, czy może też szkodzić? Czy interpretacja horoskopów, opowiadanie baśni i mitów jest terapią?

W oparciu o takie pytania, badania, eksperymenty, filozoficzną zadumę, różne tradycje kulturowe wypracowywały praktykę obejmującą zarówno metody zapobiegania chorobom, jak też metody terapii. Tak ukształtowały się wielkie systemy medycyny egipskiej, hinduskiej, chińskiej, arabskiej czy greckiej. Do czasów oświecenia na uniwersytetach wykładano naukę o żywiołach i astrologię jako wiedzę o związkach człowieka z przyrodą i kosmosem. Dziś nauki medyczne potwierdzają słuszność takich poglądów m.in. dzięki wiedzy pierwiastkach niezbędnych do życia.

Jakie miejsce w historii zajmuje tradycja lecznicza Europy i świata Zachodu? Potrafimy rozpoznawać i leczyć choroby oraz usuwać objawy zaburzeń, ale czy to jest leczenie człowieka? Dlaczego coraz większym problemem naszej cywilizacji są problemy duszy?

Statystyki wskazują, że dominującą grupą chorób cywilizacyjnych, która powiększa się, są choroby psychiczne, zaburzenia psychiczne, uzależnienia. Czy jesteśmy w stanie zatrzymać proces „psychiatryzacji” świata? Z praktyki psychoterapeutycznej ostatnich dziesięcioleci wynika, że za brak odporności na stres, problemy adaptacyjne i rozwojowe oraz rosnącą podatność na zaburzenia psychiczne odpowiadają nie tylko geny, ale także specyfika warunków kulturowych, działania wielkich korporacji, systemy manipulacji medialnej, wyrafinowane metody marketingowe zniewalające umysł, „pranie mózgu” mas ludzkich za pomocą reklamy i wyrafinowanych technik propagandy politycznej.

Przejawem „normalności” naszej epoki jest – z jednej strony – niezwykły rozwój medycyny somatycznej i technik diagnostycznych – a z drugiej ogołocenie lekarzy z wiedzy o psyche. Lekarze przestali być terapeutami. Ich rolę zaczyna pełnić nowe pokolenie wyspecjalizowanych psychologów, psychoterapeutów, doradców personalnych i duchowych, jak też bioenergoterapeutów, astrologów, egzorcystów, szamanów i wróżbitów.

Rośnie zapotrzebowanie na nowoczesne terapie klasyczne, zinstytucjonalizowane, zweryfikowane przez naukową medycynę i psychologię, jak też nowe, alternatywne rozwiązania, które zaspokajają potrzebę komfortu życia i potrzebę uzdrowienia. Czy musimy pogodzić się z faktem, że terapię, jakiej potrzebuje człowiek, musimy dzielić na leczenie ciała i leczenie duszy? Czy musimy tak dużo energii kierować na leczenie ludzi, którzy są ofiarami szalonego tempa cywilizacji i godzą się na styl życia, który niszczy i ciało, i psyche? Czy nasza kultura nie zmierza w kierunku, który zamienia ludzkość we wspólnotę ludzi przewlekle chorych, niesamodzielnych i poddawanych nieskończonej terapii ciała lub psyche?

Zenon Waldemar Dudek