Forum Inspiracji Jungowskich

Fantazmat polskości – muzyka w tle podróży

Jakub Żmudziński, Andrzej Pankalla

streszczenie wystąpienia na XIV Forum Inspiracji Jungowskich „Idee i ideologie”

Wystąpienie stanowić ma przyczynek do zrozumienia idei fantazmatu na przykładzie polskości. Fantazmat jest tu kategorią poznawczą, pozwalającą wniknąć w mikroświat własnych doświadczeń. Polskość natomiast jako „prawdziwe zmyślenie” kierujące życiem – doskonale to ułatwia. Polskość to także, zgodnie z tytułem tekstu, brzmiąca w uszach muzyka, w tle odbywanych przez autorów podróży na przełomie lat 80. i 90. do m.in. Grecji, Anglii i Szkocji, Holandii i Belgii, Meksyku i USA.

W Socjologii podróży K. Podemski wskazał na interesujący trop badawczy wyznaczony przez Victora Turnera, który interpretował religijne pielgrzymki w kategoriach rites de passage. W dobie współczesnego rozpadu tradycji rytuał inicjacji naturalne jest poszukiwanie jego substytutów. Podróż nadaje się do tego idealnie, szczególnie jeśli wyznacza wysoki próg trudności: gwarantuje marginalizację i wszelkie niebezpieczeństwa fazy liminalnej. Ten typ turystyki można za kontynuatorem myśli Turnera, E. Cohenem określić jako „dryfujący”. Cohen zdaje się sugerować, że „dryfujący” to ludzie pozbawieni wyraźnej tożsamości, raczej wyalienowani ze swojego społeczeństwa, szukający zakorzenienia w inności. W polemice z tą koncepcją cały szereg doświadczeń podróżnych będzie ilustrować tezę o ogromnej roli fantazmatu polskości, który szczególnie silnie daje o sobie znać właśnie podczas podróży zagranicznych.

Wydaje się, że Cohen coś ważnego pominął. W innym szkicu jako kryterium klasyfikacji turystów traktuje on posiadanie bądź brak aksjologicznego centrum. Słabością tej ciekawej analizy, jest statyczne ujęcie relacji do „centrum”, czyli ostatecznie: statyczna wizja „nabytej” tożsamości. Nie zakłada on, że turysta może w trakcie podróży ponownie odkryć „centrum” właśnie w opuszczonym przez siebie społeczeństwie, że może podróżować również po to, by wyraźniej, pełniej to „centrum” w sobie odczuć i zrozumieć. Doświadczenie autorów niniejszego wystąpienia, taką właśnie interpretację nasuwa. Fantazmat polskości był takim ruchomym, wyobrażonym (mitycznym?) centrum – poznawanym tym lepiej, im dalej od tego realnego – geograficznego.