Symbole liczbowo-geometryczne

fragment książki Symbolika Jaźni
Andrzeja Kuźmickiego

8.1. Symbol czterech

W trakcie wykładów prowadzonych w roku 1937 na Yale University, omawiając zagadnienie dogmatu chrześcijańskiego oraz związanej z nim symboliki naturalnej, Jung stwierdził m.in.: „Quarternarium, czyli czwórnia, ma długą historię. Pojawia się ona nie tylko w chrześcijańskiej ikonografii i spekulacji mistycznej; być może, gra ona jeszcze większą rolę w filozofii gnostyckiej…”. Podobnie ważką rolę pełni ona w filozofii starożytnej Grecji, że wspomnimy tu choćby koncepcję czterech rizomata (żywiołów czy „korzeni wszechrzeczy”) Empedoklesa, koncepcję pitagorejskiej tetraktys, rozpatrywanej jako „źródło i korzeń wiecznej natury” (także Pitagoras określał duszę jako kwadrat) czy platońską koncepcję ciała, zgodnie z którą pochodzi ono z „czterech”. Natomiast w ikonografii chrześcijańskiej – jak podkreśla Jung – „czwórka” jawi się m.in. „w postaci czterech ewangelistów i ich symboli, ustawionych w „róże”, krąg lub melothesia, czy też jako tetramorphus” (Jung, 1995d, s. 50–51).

Według starożytnych poglądów gnostyckich, czwórka łączy się z wyobrażeniem bóstwa objawiającego się pierwotnie w postaci czterech żywiołów. Symbolizowano je za pomocą czterech części koła. Właśnie w wierzeniach gnostyckich Anthropos, czyli praczłowiek, jest miastem, a jego członkami są cztery bramy. Monogenes – Jednorodzony Syn – wyobrażany jest jako stojący na tetrapeza, czyli platformie wspartej na czterech filarach. W alchemii spotykamy także podział na cztery, syntezę czterech, cudowne zjawisko czterech barw i cztery fazy dzieła – nigredo, dealbatio, rubefactio i citrinitas (Jung, 1995d, s. 75).

Czwórka, jak widzimy, jest prastarym symbolem. Zdaniem Junga wyobraża części, jakości i aspekty jedności. W perspektywie teologicznej rozpatrywana jest jako mniej lub bardziej bezpośrednie symboliczne przedstawienie idei Boga objawiającego się
w stworzeniu, natomiast jako spontaniczny wyraz nieświadomości (np. w aktywności onirycznej człowieka) naszego „Boga wewnętrznego”. Jung podaje wręcz, odwołując się do gnostyckich poglądów Barbeliotów, że w ich systemie wypowiedziane zostało, iż: „Bóg to czwórka” (por. Jung, 1995d, s. 119). Czwórcę Jung odnosi do „trynitarnej świadomości Boga” jako formułę wyrażającą nieświadomość (Jung, 1995d, s. 78). Gdy trójka ma charakter męski, to czwórka czy też czwarty element wiąże się z pierwiastkiem żeńskim.

„Dawni filozofowie natury – pisze Jung – przedstawiali trójcę […] jako trzy asomata lub spiritus, albo też volatilia, a mianowicie jako wodę, powietrze i ogień. Czwartym składnikiem był somaton – ziemia lub ciało. Ten ostatni składnik przedstawiali symbolicznie jako dziewicę. W ten sposób dodawali element kobiecy do swej fizykalnej trójcy, tworząc tym samym czwórcę, czyli circulus quadratus, którego symbolem był hermafrodytyczny Rebis [„Z dwóch rzeczy się składający” natury męskiej i żeńskiej] – filius sapientiae. Średniowieczni filozofowie natury przez czwarty żywioł niewątpliwie rozumieli ziemię i kobietę. Nie mówiono otwarcie o zasadzie zła, lecz, jak się zdaje, pojawiała się ona w trucicielskiej właściwości primae materiae i innych aluzjach (Jung, 1995d, s. 82–83).

Kiedy przyjmiemy do wiadomości, że z jednej strony to nieświadomość jest odpowiedzialna za wytwarzanie idei czwórcy, a z drugiej strony fakt, iż nieświadomość uosabiana jest często w postaci kobiecej – Animie, to zrozumiałe okaże się stwierdzenie Junga, że to właśnie:

„Anima byłaby więc matrix, macierzą czwórcy, theotokos lub Mater Dei, tak jak ziemię pojmowano jako Matkę Boga. Ponieważ jednak kobieta, podobnie jak zło, jest w dogmacie o Trójcy wykluczona z uczestnictwa
w bóstwie, element zła stanowiłby także część symbolu religijnego, o ile ten ostatni byłby czwórcą (Jung, 1955d, s. 83)”.

8.2. Czwórnia, koło, punkt

Omawiając w pracy Psychologie und Religion problem symbolu jednoczącego i sposobu jego przejawiania się w serii snów jego pacjenta, Jung wspomina:

„Już na samym początku omawianej serii marzeń sennych pojawia się koło. Przyjmuje ono na przykład kształt węża, który opisuje krąg wokół śniącego. W późniejszych snach pojawia się jako zegar, koło z zaznaczonym środkiem, okrągła tarcza do ćwiczeń strzeleckich, zegar wyobrażający perpetuum mobile, piłka, kula, okrągły stół, miska itp. Niemal
w tym samym czasie pojawia się również kwadrat w formie kwadratowego placu lub ogrodu z fontanną pośrodku. Nieco później kwadrat występuje w związku z ruchem kolistym; pojawiają się ludzie spacerujący dokoła kwadratu; ceremonia magiczna (przemiana zwierzęcia w istotę ludzką) ma miejsce w kwadratowym pomieszczeniu, w którego rogach znajdują się cztery węże, ludzie zaś krążą wokół tych czterech rogów; śniący jedzie taksówką dokoła czworokątnego placu; kiedy indziej jest to czworokątna cela więzienna, pusty, obracający się wokół własnej osi kwadrat itp. W innych snach koło przedstawiane jest za pomocą obrotu – na przykład czworo dzieci niesie „ciemny pierścień” i chodzi z nim
w koło. Koło pojawia się także w związku z czwórcą jako srebrna misa
z czterema orzechami w czterech punktach kardynalnych, lub też jako stół z czterema krzesłami. Jak się zdaje, szczególny nacisk kładzie się na centrum. Symbolizuje je jajko znajdujące się wewnątrz pierścienia, gwiazda utworzona przez oddział żołnierzy, gwiazda obracająca się w kole, którego punkty kardynalne przedstawiają cztery pory roku, biegun, lub też drogocenny kamień itd. (Jung, 1955d, s. 86)”.

Z powyższego fragmentu wynika, że omawiana wyżej czwórnia łączy się często z figurą koła i z wyobrażeniem centrum czy też środka. Jung podaje, że tak jak czwórcy przeciwstawia się trzy plus jeden, tak kołu przeciwstawia się kwadrat. Ciekawe jest to, że tak jak koło może być wyobrażane jako obejmowane przez kwadrat (wówczas pojawić się może na przykład myśl zbieżna z myślą Junga, iż chodzi tu o „obraz Boga otoczonego ze wszech stron przez animę” – w znaczeniu anima mundi – dusza świata), tak samo koło może być wyobrażane jako centralne miejsce tej figury. W tym drugim przypadku, będąc punktem środkowym całości, stanowi hermetyczne circulus exiguus (minimalne koło), które jest mediatorem jednoczącym wrogie żywioły, „przemieniającym kanciastą formę kwadratury poprzez długotrwałą rotację w formę cyrkularną, samą do siebie podobną” (Jung, GW 9/2, par. 345).

Symbol punktu – powiada Jung – sięga aż do alchemii, w której wyobraża substancję arcanum – u Michaela Majera punkt oznacza czystość lub jednorodność esencji, u Myliusa punkt ten jest avis Hermetis (ptak Hermesa), natomiast u Gerarda Dorna punctulum vix intelligibile (ledwie dostrzegalny punkt) stanowi punkt wyjścia wszelkiego stworzenia; w hermetycznym Tractatus aureus punkt środkowy to, jak już wspomnieliśmy, circulus exiguus; John Dee zaś stwierdził, że z podstawy punktu i monady wzięły początek wszystkie rzeczy, a tym środkowym punktem jest właśnie Bóg i to
o nim możemy powiedzieć, posiłkując się słowami św. Augustyna:

„Bóg to figura pojmowania, której centrum [jest] wszędzie, [a] obwód nigdzie (za: Jung, 1995d, s. 70)”.

Dlatego też, wspomina Jung, alchemia przyjęła za hermetyzmem rozumienie punktu jako symbolu tajemniczego, jako twórczego centrum natury; i dlatego też w traktacie Novum lumen chemicum czytamy pouczenie:

„A ty, umiłowany czytelniku, przede wszystkim zwrócisz uwagę na punkt natury… a kiedy będziesz miał już tego dość, uważaj, abyś nie szukał owego punktu w zwykłych metalach (metallis vulgi), [albowiem] tam go nie ma. Te metale, zwłaszcza zaś pospolite złoto, są martwe. Ale nasze [metale] są żywe, mają ducha i w ogólności są tymi, które brać trzeba. Wiedz, że ogień jest życiem metali (Michael Sendivogius, za: Jung, GW 14/1, par. 39)”.

Wyrażane przez punkt „centrum natury” jest, jak chcieli alchemicy, punctum divinitis ortum, czyli „punktem powstałym z Boga” lub też „zarodkiem jaja w żółtku”, albo „punkcikiem, z którego sapientia Dei swym stwórczym słowem uczyniła »olbrzymią machinę« Kosmosu. To właśnie w nim, jako punctum cordis medium (»centrum serca«), lokowana była przez alchemików dusza, a wraz z nią spiritus” (Jung, GW 14/1, par. 40).

„Owo jedno – cytuje Jung fragment komentarza do Tractatus aureus – do którego mają być zredukowane żywioły, to owo małe koło, które w kwadratowej figurze zajmuje miejsce centrum. Jest ono bowiem pośrednikiem, który ustanawia pokój między wrogami lub żywiołami, tak że
w stosownym uścisku kochają się nawzajem, co więcej, ono samo stwarza ową kwadraturę koła, której wielu po dziś dzień szukało, którą zaś znaleźli tylko nieliczni (Jung, 1955d, s. 116)”.

Posługując się określeniami alchemicznymi, Jung stwierdza: „koło jest symbolem wieczności lub niepodzielnym punktem”, ten „punkt twórczy w materii” istnieje w każdym ciele i stanowi pewne jego centrum, będące punktem nasienia czy zalążka (spermatis punctum); jest on punctum divinitis ortum („punktem pochodzącym od Boga”); jest w końcu miejscem, w którym ukryte są niczym we „wszechnasieniu” wszystkie rzeczy. Jest tak – wspomina hermetyczną koncepcję platońską Jung – ponieważ makrokosmos uczyniony został przez Stwórcę w formie globosum et rotundum, więc i najmniejsza część owej całości – punkt – posiada tę doskonałą naturę. Ten platoński obraz bóstwa drzemiący w materii był, zdaniem Junga, tym:

„[…] co alchemicy nazywali prachaosem, ziemią raju lub okrągłą rybą
w morzu, jajkiem albo po prostu rotundum. Ta okrągła rzecz zawierała w sobie klucz, który otwierał zamknięte drzwi materii. Jak powiada się w Timajosie, jedynie demiurg, istota doskonała, mocen jest rozłożyć tetraktys, obejmującą cztery żywioły (Jung, 1995d, s. 70–71)”.

Jak zatem widzimy, symbol punktu zakorzeniony jest mocno
w myśli alchemicznej, w której wyobraża substancję arcanum. Do innych jej alchemicznych symboli zaliczyć też można ideę rebisa, czyli kamienia filozoficznego. To właśnie:

„[…] z motywu koła lub czwórcy wynika symbol geometrycznie uformowanego kryształu, tym samym zaś motyw cudownego kamienia. Od tego motywu droga wiedzie do formacji analogicznej, czyli miasta, zamku, kościoła, domu, pokoju i naczynia. Inny wariant tego motywu stanowi koło. Pierwszy motyw akcentuje fakt, że „ja” zawiera się w szerszym kontekście Jaźni, ten ostatni natomiast podkreśla rotację występującą także w formie rytualnego circumambulatio. Z psychologicznego punktu widzenia motywowi temu przysługuje znaczenie koncentracji i zajmowania się centrum rozumianym jako środek koła, wyrażonym więc w formie punktu. Z tego bez potrzeby dalszych uzasadnień wynika związek owego motywu z osią niebieską i z obracającą się wokół niej, zdobną w gwiazdy czarą nieboskłonu. Paralelą do tego jest horoskop jako rota nativitatis [koło narodzin] (Jung, GW 9/2, par. 352)”.

W starożytnej koncepcji Plotyna także pojawił się motyw punktu centralnego w kontekście ruchu okrężnego duszy. Czytamy bowiem w Enneadach:

„[…] ruch zgodny z naturą jest podobny do krążenia wokół czegoś, atoli nie czegoś zewnętrznego, lecz wokół środka – ze środka zaś właśnie rodzi się koło – to krążyć będzie wokół tego „umysłu”, od czego sama pochodzi, i na nim zawiśnie, dążąc z nim razem do Tego Samego, do Czego by wszystkie dążyć powinny, ale do Czego tylko dusze bogów dążą zawsze i dzięki temu dążeniu do Niego są właśnie bogami. Bo to pozostaje w ścisłym związku z Nim, jest bogiem, a to, co odstępuje daleko, jest człowiekiem mnogim i zwierzęciem (Plotyn, 1959, t. 2,
s. 687–688)”.

Zgodnie z tym poglądem – dodaje Jung – punkt stanowi centrum pewnego koła, które niejako wytwarza się w wyniku circumambulatio duszy. Punkt ten jest równocześnie także „środowym punktem wszystkich rzeczy”, będąc równocześnie tkwiącym we wszechrzeczy „obrazem Boga” (Jung, GW 9/2, par. 343).

Warto jeszcze wspomnieć, szczególnie w związku punktu z archetypem, że punkt jest identyczny ze spinthér, z scintilla, z „iskierką duszy” Mistrza Eckharta (Jung, GW 14/1, par. 41) – iskierką, która w doktrynie alchemicznej ujmowana jest jako „ogniste centrum ziemi”, gdzie cztery żywioły w nieustannym ruchu projektują swe nasiona. „Albowiem wszystkie rzeczy mają swój początek w tym źródle, i nic nie rodzi się na świecie poza tym źródłem”. W owym centrum mieszka Archaeus – sługa natury, którego Paracelsus określa też mianem Wulkana i utożsamia z Adech – „wielkim człowiekiem”. Archeus jako twórcze centrum ziemi jest – niczym Protanthropos – hermafrodytyczny (Jung, GW 14/1, par. 42). Tym, co ukryte jest w owym niewidzialnym centrum, lub też co jest tym centrum, jest praczłowiek gnozy judaistycznej – Adam Kadmon. Ale też scintilla, jak dowodzi Heinrich Khunrath, stanowi jedno z eliksirem życia (Jung, GW 14/1, par. 43 i 45).